Chrobry Głogów miał w zeszłym sezonie powalczyć o strefę barażową. Skąd takie założenie? Ponieważ dwa sezony temu w Głogowie zaliczyli bardzo dobrą końcówkę i wtedy od baraży dzieliło ich zaledwie miejsce. Liczono więc, że kolejny sezon przyniesie zwyżkę formy i tym razem ta sztuka się uda. Niestety. Chrobry Głogów w ostatnim sezonie zajął 11. miejsce i mógł rozgrywki 2020/2021 spisać na straty. Czy ten rok będzie lepszy?
Głogowianie całościowo jako klub robią ciągły postęp. Widać tam, że mają pomysł na zarządzanie tym klubem i mocno stawiają na szkolenie młodzieży. Niedawno utworzyli kolejny seniorski zespół, w całości oparty na młodzieżowcach, który będzie grał w B-klasie. Jednak pierwszej drużynie nadal brakuje „tego czegoś”, by powalczyć o wyższe cele. Ostatnie sezony na zapleczu ekstraklasy przypominają sinusoidę. Jeden sezon dobry, budzący nadzieję, a kolejny pokazujący, że Chrobrego nadal czeka spora praca, zanim ktoś nazwie go klasowym zespołem.
Przygotowania do sezonu
„Pomarańczowo-czarni” okres przygotowawczy rozpoczęli 5 lipca. Sztab szkoleniowy zaplanował dla swoich zawodników czterotygodniowy czas wytężonej pracy. W jego trakcie w pierwotnym planie Chrobry miał rozegrać tylko dwa sparingi: z Chojniczanką Chojnice, a także z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Jednak po analizie terminarza i przygotowań Ivan Djurdjević zdecydował się na rozegranie trzeciego, ostatniego sparingu. Rywalem ma być Miedź Legnica.
W pierwszym meczu towarzyskim Chrobry poniósł porażkę 1:3. Chojniczanka okazała się lepsza, chociaż głogowski zespół prowadził przez większość spotkania. Drugi sparing był zwycięski dla Chrobrego. Zespół Djurdjevicia pokonał zeszłorocznego ekstraklasowicza 2:0. Najpierw bramką popisał się skrzydłowy Dominik Dziąbek, a ostateczny wynik ustalił ładnym lobem nowy napastnik głogowian – Dennis van der Heijden.
Podczas przygotowań sztab trenera Djurdjevicia przyglądał się również kilku młodym, ciekawym zawodnikom z rezerw Chrobrego. Do tego grona wchodzą: Wiktor Wawrzyniak, Miłosz Jandziak, Olaf Zygmunt i Maksym Iwanowicz. Dwaj pierwsi mają po 19 lat, a pozostałych dwóch zaledwie 18.
Transfery
Spory ruch był tego lata na głogowskim dworcu kolejowym. Ostatecznie jednak z Chrobrym więcej piłkarzy się pożegnało, niż przywitało. Wygląda więc na to, że ewentualne luki w składzie Chrobry Głogów będzie starał się wypełnić zawodnikami z rezerw.
Czas pożegnań
Z zespołem pożegnało się dziewięciu zawodników. Trzem z nich zakończył się okres wypożyczenia i żadna ze stron nie zdecydowała się na kolejne wypożyczenie. Ta trójka składa się z:
- bramkarza Kacpra Bieszczada, który wrócił do Zagłębia Lubin,
- obrońcy Pawła Oleksego, który wrócił do Termaliki Bruk-Bet Nieciecza,
- obrońcy Nikodema Niskiego, który wrócił do Legii Warszawa.












