Mało kto w to wierzył, ale to naprawdę się wydarzyło. Drużyna, która miała walczyć o zaledwie ligowy byt, ku uciesze zabrzan, zagrała po 23 latach w kwalifikacjach do europejskich pucharów. ,,Górnicy” osiągnęli sukces na podwórku krajowym, stawiając głównie na młodzież oraz na niezawodnego już od kilku sezonów hiszpańskiego goleadora – Igora Angulo. Co ciekawsze, grę w Europie podopieczni Brosza wywalczyli dopiero w ostatniej kolejce, gdy udało im się wygrać z ,,Białą Gwiazdą”. Czy czwarty klub ubiegłego sezonu zaskoczy nas jeszcze raz?
Przygotowania do sezonu
Zabrzanie nie mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek, gdyż już 12 lipca czekał ich pierwszy ważny mecz z Zareą Bielce. Na zgrupowaniu jednak piłkarze mieli stawić się zdecydowanie wcześniej, bo już 14 czerwca. Właśnie wtedy bowiem rozpoczął się cykl przygotowawczy do nadchodzącego sezonu, który miał miejsce w Wodzisławiu Śląskim. Z pewnością najciekawszym sparingiem było spotkanie z Hajdukiem Split. Polska ekipa poległa w tym spotkaniu, tracąc cztery bramki i nie zdobywając ani jednej.
Okno transferowe
Bezapelacyjnie strata Rafała Kurzawy jest najbardziej dotkliwa dla tej ekipy, jako że Kurzawa błyszczał w ostatnich meczach, a także został najlepszych asystentem całych rozgrywek 2017/2018. W klasyfikacji ilości asyst nie miał sobie równych. Do zespołu natomiast w czasie bieżącego okienka transferowego dołączyli o wiele mniej znani zawodnicy. Warto wyróżnić jednak Jesusa Jimeneza oraz Adama Ryczkowskiego. Ten pierwszy to były pomocnik Tavalery. Ryczkowski zaś reprezentował barwy warszawskiej Legii. Może i Górnik nie wydał fortuny na rynku transferowym, niemniej jednak na Górnym Śląsku udało się zatrzymać najważniejszych, czyli Angulo i Szymona Żurkowskiego, który na tegorocznej gali LOTTO Ekstraklasy został uznany za odkrycie ostatniej kampanii ligowej w Polsce.










