Solidne turbulencje trafiły klub w tym roku kalendarzowym, którego jedynym pozytywem jest na razie finał FA Cup, w którym udało się zagrać, i w miarę dobre jak na razie okienko transferowe. Druga część roku będzie czasem na usprawnienia i szukanie recepty na dotychczasowe problemy. Palace jest już stabilnym członkiem najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii, ale ambicje po inwestycjach amerykańskich biznesmenów są nieco większe niż 15. miejsce na koniec rozgrywek.
Dlatego wymagana będzie poprawa. Liczba wygranych w lidze w 2016? Dwie. Jeśli do grudnia też trafią się tylko dwie, to trzeba będzie się szykować na zmianę na ławce trenerskiej. Mimo że Pardew jest w dobrej komitywie z władzami. A pamiętamy, jak wyborny był dla nich 2015 – tworząc tabelę za poprzedni rok kalendarzowy, Palace byłoby na 7. miejscu, czyli dającym puchary przy dobrych wiatrach. A to już na pewno ucieszyłoby włodarzy.
Trzy rzeczy, których możemy spodziewać się po Palace w tym sezonie
1) Pytania o atmosferę w szatni
Pardew w okresie przerwy między rozgrywkami zdecydował się na niespodziewany wcześniej i raczej dziwny ruch. Zabrał opaskę kapitańską Mile Jedinakowi, by dać ją Scottowi Dannowi. Jednocześnie nie chce się pozbyć Australijczyka z klubu. Jedinak zaczął publiczne pranie brudów, mówiąc, że jest bardzo zdołowany faktem, iż doszło do takiej sytuacji. Ciekawe, jak na to zareaguje reszta piłkarzy? Czy popierają decyzję swojego menedżera, czy w głębi duszy zastanawiają się nad sensem tego ruchu Anglika?
2) Brak planu B
Gdy idzie nie tak, to ten stan po prostu trwa i trwa. Alan Pardew nie jest zbyt skuteczny w szukaniu recept na kryzysy. Nie zmieniał zbytnio planu gry, gdy jego ekipa zaczęła notować gorsze wyniki na początku roku, zrzucając wszystko na problemy ze zdrowiem kluczowych zawodników. Prawda, Cabaye, Bolasie, Zaha byli kontuzjowani, ale to nie znaczy, że nie można już wygrywać. „Orły” są bardzo mocno uzależnione od tych nazwisk i gdy ich brak lub nie są w formie, nie ma alternatywnego planu gry. Fani klubu narzekają też na to, że ich trener nie daje szans młodzieży, wychowankom. Może to by pomogło?
3) Niestabilna forma
To, co charakteryzowało wcześniej Newcastle Pardew, a teraz widzimy również w południowym Londynie, to wygrywanie, ale też przegrywanie seriami. Po pierwszej rundzie poprzedniego sezonu Palace było w czubie tabeli, na 5. miejscu. Później przyszedł ogromny kryzys, wygrywanie tylko w FA Cup i skończyło się na 15. lokacie. Pytanie, na ile ta fazowość jest połączona z tym, jak 55-latek przygotowuje swoje drużyny przed startem sezonu? Bo jeśli to wynika z jego metod treningowych, jest to kamyczek do jego ogródka i rzecz, którą na pewno musi usprawnić.
Transfery
Przyszli: Steve Mandanda, James Tomkins, Andros Townsend
Odeszli: Dwight Gayle, Alex McCarthy, Marouane Chamakh, Emannuel Adebayor, Adrian Mariappa, Brede Hangeland












