Rozpoczyna się trzeci sezon zmagań w Bundeslidze dla RB Lipsk. Liga jest zdominowana przez hegemona z Monachium. Jednym z nielicznych, który może odmienić ten stan rzeczy jest zespół „Byków”
Założony w 2009 roku klub szybko dostał się do elity i od razu zajął sobie miejsce w czubie tabeli. Wicemistrzostwo wywalczone w debiutanckim sezonie 2016/2017 można traktować jako sukces. Koncern Red Bulla nie może jednak być zadowolonym z gry zespołu w poprzednim sezonie. Szóste miejsce, nawet przy stracie ledwie dwóch punktów do miejsca premiowanego Ligą Mistrzów, jest wynikiem słabym. W nadchodzącej wielkimi krokami kampanii od RasenBallsport Leipzig oczekuje się znacznie więcej.
Trzy rzeczy, które wydarzą się w tym sezonie
1) Polepszenie opinii
Jeśli prowadzona by była statystyka klubów posiadających najwięcej stereotypów to „Byki” byłyby na pierwszym miejscu tej klasyfikacji. Często słyszy się, że jest to drużyna wydająca ogromne pieniądze i nieposiadająca kibiców. Tymczasem jest to zespół budowany w oparciu o młodych zawodników, kwoty na nich wydawane nie należą do najwyższych. Stadion Red Bull Arena może pomieścić 42,558 tysięcy kibiców. W trakcie poprzedniego sezonu zapełniany był w 92,6%. Dla porównania podobną ilość miejsc posiada stadion Lecha Poznań. Wykorzystywany ledwie w 48,3%.
2) Szykowanie gruntu
Przez następny rok w rolę trenera wcielać się będzie Ralf Rangnick. Niemiec na co dzień jest dyrektorem sportowym. Jego zadaniem jest przywrócić drużynę na dobre tory i osiągnięcie dobrego wyniku przed przyjściem nowego trenera.
3) Odkrywanie kolejnych młodych gwiazd
Przed rokiem talentem, który rozbłysł w RB Lipsk, był Jean-Kevin Augustin. Bez szans na grę w PSG nie miał jak zademonstrować swoich umiejętności. Dopiero w Niemczech pokazał, co potrafi. Następnym piłkarzem, który może pokazać się szerszej publiczności jest Emre Aslan. 19-letni ofensywny pomocnik został włączony do składu pierwszej drużyny. Na szansę zapracował dobrymi występami w zespole rezerw (19 goli, 6 asyst)
Transfery
Ledwie trzech nowych zawodników zostało sprowadzonych na zasadzie transferu gotówkowego. 20-letni Nordi Mukiele w poprzednim sezonie był podstawowym prawym obrońcą Montpellier, jest ważnym zawodnikiem młodzieżowych reprezentacji Francji. 19-letni Brazylijczyk, Matheus Cuncha, sprowadzony z FC Sion. Dla nowej drużyny zdobył już dwa gole w eliminacjach do Ligi Europy. Ostatni na tej liście jest Marcelo Saracchi. Urugwajski lewy obrońca obrońca zdążył się już rozgościć w pierwszym składzie. Zagrał do tej pory w pięciu meczach i zanotował dobre oceny. Na ten tercet „Byki” wydały 43 mln euro. Może to się wydawać dużo, ale nie przy 60 milionach zainkasowanych z transferu Nabyego Keity do Liverpoolu.
Najlepszym nabytkiem może okazać się jednak nie piłkarz, tylko trener. od 1 lipca 2019 roku przejmie rolę szkoleniowca od Ralfa Rangricka. Do tej pory będzie on dalej pełnił funkcję trenera Hoffenheim, które udało mu się wprowadzić do Ligi Mistrzów, po raz pierwszy w historii klubu. Zaledwie 31-letni trener powinien idealnie wpasować się do młodego zespołu z Lipska.









