Radomiak Radom przystępuje do nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy pod wodzą zatrudnionego w połowie maja Bruno Baltazara. Czy radomianie skutecznie unikną rozpaczliwej walki o utrzymanie? Jak przebiegały przygotowania „Zielonych”, jakie roszady kadrowe poczyniono i jak wygląda przewidywana jedenastka drużyny na rundę jesienną?
Radomiak ukończył miniony sezon na 15., ostatniej bezpiecznej lokacie w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Drużyna z Radomia nie była pewna utrzymania aż do ostatniej kolejki, szczęśliwie zachowując ligowy byt za sprawą korzystnych wyników na innych stadionach. To właśnie wówczas na ławce trenerskiej „Zielonych” zadebiutował Bruno Baltazar, zastępując na stanowisku Macieja Kędziorka.
I choć Portugalczyk nie mógł zaliczyć debiutu do specjalnie udanych (porażka 1:3 z Widzewem), podstawowy cel osiągnięto. 47-latek otrzymał zatem czas na spokojne przepracowanie kolejnego okresu przygotowawczego, układając drużynę już wedle autorskiej wizji.
Przygotowania do rundy jesiennej
Radomianie zainaugurowali przygotowania w dość standardowym terminie, 17 czerwca. Co ciekawe, Radomiak nie wyjechał latem na obóz przygotowawczy, korzystał jedynie z bogactwa własnego zaplecza treningowego. Na podobny krok zdecydowały się jedynie dwie inne ekipy z krajowej elity: Stal Mielec oraz Korona Kielce.
Pierwszy sprawdzian podopieczni trenera Baltazara zdali bardzo dobrze, by nie powiedzieć wręcz celująco. Przekonujący triumf nad Koroną (3:0) można by określić pierwszą jaskółką nadziei w kontekście misji budowy drużyny. „Zieloni” triumfowali też w drugim meczu kontrolnym, pokonując w Warce Cracovię 1:0.
Już dzień później Radomiak skompletował trzeci triumf z rzędu – tym razem w nieco egzotycznym sparingu z młodzieżową reprezentacją Izraela (3:2). Porażką zakończyło się jednak towarzyskie spotkanie radomian z beniaminkiem… izraelskiej ekstraklasy, Ironi Tyberiada – podopieczni Bruno Baltazara polegli wówczas 0:2.
Naprzeciw ekipie z Radomia stanął następnie kolejny świeżak najwyższego szczebla rozgrywek – tym razem z Polski. W ostatnim meczu kontrolnym przed startem nowego sezonu „Zieloni” zremisowali 1:1 z Motorem Lublin.
– Radomiak w sparingach przedsezonowych pokazał się raczej z pozytywnej strony. Trzeba pamiętać o tym, że wyniki sparingów rzadko kiedy odzwierciedlają realny poziom drużyny, jednak w Radomiu na pewno cieszy fakt, że przetestowani młodzieżowcy jak Kuba Snopczyński (wychowanek) czy Radek Cielemęcki (ex-Wisła Płock i Legia Warszawa) pokazali się z całkiem dobrej strony – komentuje zamieszkały w Radomiu Kacper Czerwonka, dziennikarz Radia GOL.














