– Jak wielkie było zdziwienie piłkarskich ekspertów… Już pierwsze ligowe spotkanie pokazało bowiem, że w derbach nie ma mowy o faworytach. „Górnicy” demonstrowali wyśmienitą formę i pokonali „Niebieskich” 3:1 (2:1), co jak dotąd nie udało się zbyt wielu drużynom na Śląsku – to część relacji, jaką Karol Weisberg przedstawił dla trzeciego numeru „Sportu”. Spotkanie to miało miejsce 59 lat temu, a mimo iż piłka nożna ewoluowała i bardzo się od tego czasu zmieniła, to emocje podczas „Silesian Gran Derbi” sięgają zenitu.
Derby to mecze specyficzne. Zaciętość i zaangażowanie są tam bardziej widoczne niż podczas przeciętnego ligowego spotkania. Śląscy kibice przeżywają te spotkania tak, jakby były świętem narodowym. W pewnym sensie tak jest. Wielkie Derby Górnego Śląska to rywalizacja o prestiż, który jest ważniejszy od liczby punktów zdobytych podczas całych rozgrywek.

Tak będzie i tym razem. 104. Wielkie Derby Śląska są jednym z tych spotkań, które przyciągają na stadion i przed telewizory ogromną rzeszę ludzi. Leszek Ojrzyński, trener zabrzańskiego klubu, stwierdził, iż to największe wydarzenie derbowe w naszym kraju. Powiedział też, że jest bardzo podekscytowany tym meczem i chce, by jego klub pokazał się z jak najlepszej strony. Niestety spotkanie będzie odbywało się bez kibiców Górnika.
Piłkarskie widowisko na pewno wiele na tym straci, gdyż obecność fanów tworzy całą jego otoczkę. By lepiej wczuć się w klimat dzisiejszego meczu, trzeba wspomnieć o kilku derbach, które są już historią.
Pierwsze „WDŚ” i pierwsze emocje
Był 18 marca 1956 roku. Sędzia Stefan Paszkowski z Warszawy rozpoczął pierwsze spotkanie dwóch klubów z Górnego Śląska. Górnik Zabrze, który był gospodarzem tamtego meczu, pokonał chorzowski Ruch aż 3:1 (dwie bramki zdobył Jankowski, jedną Fojcik). Honor chorzowian uratował zaś Henryk Alszer, zdobywając gola w 27. minucie spotkania. Pierwsze Derby Górnego Śląska skończyły się inaczej, niż sądzili eksperci. To Ruch miał pokonać klub debiutujący w najwyższej klasie rozrywkowej! Zakończenie sezonu nie przyniosło jednak niespodzianki. „Niebiescy” zdobyli wicemistrzostwo Polski i zostawili Górnik daleko w tyle.












