Siema, Polsko: Kurz po ćwierćfinałach jeszcze nie opadł. W Polsce trwają niesamowite mistrzostwa świata do lat 20


W kolejnej przerwie w turnieju wspominamy, co działo się w ostatnich meczach

10 czerwca 2019 Siema, Polsko: Kurz po ćwierćfinałach jeszcze nie opadł. W Polsce trwają niesamowite mistrzostwa świata do lat 20
Krzysztof Dzierżawa / PressFocus

Jeżeli ktokolwiek narzekał na mistrzostwa świata do lat 20 w Polsce, to raczej mecze ćwierćfinałowe przekonały do siebie największych krytyków. Byliśmy świadkami świetnych spotkań, a ich echa towarzyszą nam jeszcze dzisiaj. Nawet mimo tego, że za nami pierwszy dzień przerwy przed półfinałami.


Udostępnij na Udostępnij na

Dużo działo się podczas dni rozgrywania ćwierćfinałów. Jak już poznaliśmy grono półfinalistów, to sprawdziliśmy, co się dzieje w ich obozach. Dojście Ukrainy, Włoch, Ekwadoru i Korei Południowej do tego etapu turnieju można traktować w kategoriach niespodzianki. Pewnie nie ma osoby, która obstawiałaby taką czwórkę do walki o medale. Ale turniej nie zakończył się tylko dla czterech drużyn. Już powoli „znikają” miasta, która były gospodarzami mistrzostw.

Rozkład par i trochę historii

Na pewno w finale mistrzostw świata do lat 20 zobaczymy reprezentację z Europy. To wszystko dlatego, bo Włosi zmierzą się z Ukraińcami. W drugiej parze Ekwador podejmie Koreę Południową. Czyli rywalem Europejczyków będzie przedstawiciel Ameryki Południowej lub Azji. Co ciekawe, ostatnie cztery finały młodzieżowego mundialu to były pojedynki ekip ze strefy europejskiej i południowoamerykańskiej, z czego ostatnie trzy kończyły się zwycięstwami drużyn ze Starego Kontynentu. Ale ekipy z CONMEBOL meldowały się w dziewięciu ostatnich finałach. Brak ich udziału w meczu kończącym turnieju miał miejsce w 1999 roku. Wtedy to zmierzyły się ze sobą Hiszpania i Japonia, co jest ostatnim finałem z udziałem Azjatów. Poza Japończykami zaszczytu gry o złoto dostąpiła jeszcze jedna drużyna z tej strefy – Katar w 1981 roku.

Najlepszy gol w ćwierćfinałach

Dość łatwo wybrać takie trafienie. Oglądaliśmy je podczas meczu USA – Ekwador. Strzelcem bramki był Jose Cifuentes, dla którego był to pierwszy gol w turnieju. Ale za to niezwykle ważny, bo mocno ustawił spotkanie z Amerykanami. Ekwadorczyk miał bardzo dużo miejsca i czasu do namysłu, jak pokonać bramkarza rywali. Zrobił to bardzo precyzyjnie i na pewno znajdzie się w zestawieniu najlepszych trafień na mistrzostwach świata do lat 20.

W Gdyni nie zabrakło fanów reprezentacji Ekwadoru. Oczywiście oni od razu poprosili o większą uwagę strzelca pierwszego gola. Cifuentes rozdał autografy oraz pozował do zdjęć ze swoimi kibicami.

Cicha droga do półfinału

O kim mowa? O reprezentacji Włoch, która miała do tej pory dość „minimalistyczne” podejście do zwycięstw. W turnieju jeszcze nie poznała smaku porażki, a jeśli wygrywała mecze, to jedną bramką. 2:1 z Meksykiem, 1:0 z Ekwadorem, 0:0 z Japonią, a w 1/8 finału 1:0 z Polską. Ta sytuacja odmieniła się dopiero w meczu z Mali, który Włosi zwyciężyli 4:2. Ale to ostrożne podejście nie zawsze się sprawdza, co pokazali Malijczycy. Włosi prowadzili 1:0, a rywal grał w dziesiątkę. Zamiast próbować go dobić, „Azzurrini” oddali pole. To skończyło się wyrównującą bramką. Nawet osłabiony przeciwnik potrafił zagrażać włoskiej bramce. Piłkarze z Półwyspu Apenińskiego będą musieli się tego wystrzegać w najbliższym spotkaniu, choć widać w nich sporo pokładów energii.

Wsparcie całego kraju

Cały Ekwador spogląda na to, co wyprawiają młodzi piłkarze. Pierwszy raz w historii udało się im awansować do ćwierćfinału mistrzostw świata do lat 20. W nim pokonali faworyzowanych Amerykanów i zameldowali się w strefie medalowej. Młodym Ekwadorczykom pogratulował sam prezydent kraju, który zrobił to za pośrednictwem swojego konta na Twitterze.

Spotkaniu z USA przyglądała się także dorosła reprezentacja, która jest w trakcie przygotowań od Copa America. Młodsi koledzy dali im kolejnego pozytywnego kopa przed turniejem.

Najważniejszy gol w karierze

Po raz pierwszy w ćwierćfinale mistrzostw świata do lat 20 znaleźli się także Ukraińcy. W spotkaniu otwierającym tę fazę mundialu pokonali oni Kolumbię. Trzeba przyznać, że nasi wschodni sąsiedzi zagrali bardzo dojrzale jak na swój wiek. Reprezentacja Ukrainy na turnieju w Polsce charakteryzuje się niesamowitą dyscypliną taktyczną. W tym zespole każdy atakuje i każdy broni. Dzięki wysokiemu pressingowi zdobyli jedynego gola w meczu 1/4 finału. Jego zdobywcą był Danylo Sikan. Ten 18-letni napastnik jest zawodnikiem Szachtara Donieck. W ostatnim sezonie ligowym grał na wypożyczeniu w Mariupolu. Po spotkaniu z Kolumbią przyznał, że gol dający awans do strefy medalowej był jego najważniejszym trafieniem w karierze. My życzymy mu, żeby to nie była jego ostatnia taka zdobycz.

36 lat czekania

Na początku pod pierwszym nagłówkiem wspomnieliśmy, że w finale młodzieżowego mundialu w przeszłości grało dwóch przedstawicieli Azji. Nie wymienialiśmy w tym gronie Korei Południowej, ale dla niej gra w półfinale takiej imprezy to nie będzie debiut. Otóż Koreańczycy raz zakwalifikowali się do strefy medalowej. Miało to miejsce w 1983 roku, a ich rywalem była Brazylia. Niestety mimo prowadzenia przegrali z przedstawicielem Ameryki Południowej 1:2. Co ciekawe, wtedy w meczu o 3. miejsce zagrali z reprezentacją Polski. To spotkanie też skończyło się dla nich porażką. Nasza reprezentacja wygrała po dogrywce 2:1. Ale w tej chwili nie myślą jeszcze o walce o brąz, ale o  zrewanżowaniu się ekipie ze strefy CONMEBOL po 36 latach czekania na ponowną okazję.

Jeszcze jedną ciekawostką jest to, że już w Polsce Korea Południowa grała z Ekwadorem. Nie spotkali się oni w fazie grupowej, ale przed startem mundialu. Obie reprezentacje zmierzyły się w meczu towarzyskim w Inowrocławiu. Zakończyło się ono wygraną Azjatów 1:0. Spotkanie było rozegrane w przyjaznej atmosferze, ale wtorkowe starcie będzie miało znacznie wyższą rangę. Nie będzie miejsca na zbyt dużo kurtuazji.

Bitewny kurz unosi się nad Bielsko-Białą

Stadion Miejski w Bielsku-Białej kończył zmagania ćwierćfinałów mistrzostw świata do lat 20. Jednocześnie był to ostatni mecz rozgrywany na tym obiekcie podczas turnieju w Polsce. Kibice dostali jak dotychczas najlepsze widowisko mundialu. Pojedynek Senegalu z Koreą Południową miał niesamowitą dramaturgię. Sytuacja z awansem zmieniała się jak w kalejdoskopie. Nie obyło się bez użycia systemu VAR, co też miało wpływ na to spotkanie. Kiedy wydawało nam się, że to Senegalczycy zagrają w półfinale – Azjaci wyrównują w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Jak w dogrywce wydawało nam się, że to Koreańczycy awansują – „Lwy Terangi” doprowadzają do rzutów karnych.

Seria „jedenastek” to jest całkiem osobna historia. To, co tam się wydarzyło, a w zasadzie sposób strzelania przedstawicieli Czarnego Lądu, doprowadziło do porażki Senegalu. Nawet mimo dwóch pierwszych karnych wybronionych przez ich bramkarza. A zresztą to trzeba zobaczyć na własne oczy.

Lublin na czele

Do końca mistrzostw świata do lat 20 w Polsce zostały cztery spotkania. Półfinały zostaną rozegrane w Gdyni i Lublinie. Mecz o brąz będzie gościć także nadmorskie miasto. Finał odbędzie się w Łodzi. To też kolejny moment na podsumowanie frekwencji na stadionach. Już po fazie grupowej chwaliliśmy Lublin, który znajdował się w czołówce stawki miast gospodarzy. Oczywiście przy odjęciu meczów Polaków, bo one przyciągały największą uwagę polskich kibiców. Znowu nie uwzględniając gier gospodarzy i podsumowując wszystkie rozgrywane do tej pory spotkania, okazuje się, że to stolica województwa lubelskiego przyciąga średnio największą widownię. W Lublinie ludzie są głodni piłki na wysokim poziomie.

Co mówi bukmacher?

Na wstępnie naszego dzisiejszego wydania „Siema, Polsko” zaznaczyliśmy, że praktycznie nikt nie mógł obstawiać udziału dokładnie tej czwórki znajdującej się w półfinałach mistrzostw. Ale jak już tutaj się znaleźli, to kto może być faworytem? Za każdą ekipą coś przemawia. Ukraina przez cały turniej wygląda na groźną drużynę, która kupiła redaktorów iGola. Włosi swoją spokojną grą zachowali prawdopodobnie najwięcej sił i pokazali instynkt zabójcy czekającego na odpowiedni moment do ataku. Ekwador w fazie grupowej grał słabo, ale od 1/8 finału wreszcie wygląda jak podczas wygranych mistrzostw Ameryki Południowej. Korea Południowa sprawiła już kilka niespodzianek w turnieju i nie jest powiedziane, że znowu nie wykręci kolejnego numeru. A w poniższym tweecie znajdziecie zestawienie kursów według Bet365. Zgadzacie się z tym?

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski