Po dwumiesięcznej przerwie sezon zainauguruje Serie A. Zapewne wielu kibiców już nie mogło się doczekać nowego rozdania na Półwyspie Apenińskim. Ale koniec oczekiwania! Za parę chwil znów usiądziemy wygodnie na kanapach i będziemy mogli się delektować calcio.

Nowy sezon rozpocznie się w sobotę o godzinie 18:00 meczem beniaminka Hellasa Werona z AC Milanem. Ostatni raz obydwie drużyny spotkały się ze sobą w rozgrywkach Serie A w sezonie 2001/2002, wtedy w obu starciach górą byli piłkarze z San Siro. Milan do Werony przyjedzie jednak mocno osłabiony brakiem m.in. Kevina Boatenga, Giampaolo Pazziniego czy też Daniela Bonery. Beniaminek będzie chciał w pierwszym meczu jak najlepiej zaprezentować się przed własną publicznością. Za faworyta uchodzić będzie jednak drużyna z Mediolanu. W drugim sobotnim pojedynku, który zostanie rozegrany o godzinie 20:45, nie powinno zabraknąć emocji. Na Luigi Ferraris w Genui miejscowa Sampdoria będzie podejmować obecnego mistrza Włoch, Juventus Turyn. Podopieczni Antonio Conte w pięciu ostatnich spotkaniach na boisku Sampdorii nie odnieśli żadnego zwycięstwa, jednak „Stara Dama” w ostatnich dniach jest w gazie po wysokim zwycięstwie nad Lazio Rzym (4:0) w starciu o Superpuchar Włoch. Kandydatem do zwycięstwa wydają się goście z Turynu. Dramaturgii i emocji nie powinno zabraknąć, gdyż oba zespoły będą chciały jak najlepiej zacząć nowy sezon. W kadrze Sampdorii na ten mecz znalazło się dwóch polskich zawodników, Bartosz Salamon i Paweł Wszołek.
W niedzielę jako pierwsi o 18:00 na San Siro wyjdą piłkarze Interu Mediolan i Genoi. Gospodarzy po kompletnie nieudanym poprzednim sezonie w nowym będą chcieli zacząć od wygranej i trafia im się do tego nie lada okazja. W ostatnich czterech meczach pomiędzy tymi zespołami trzykrotnie triumfowali piłkarze z Mediolanu. Pod wodzą nowego trenera, Waltera Mazzarriego, zawodnicy „Nerazzurrich” będą chcieli pokazać, że są w stanie zmazać plamę po poprzednim sezonie. Goście na pewno nie położą się na murawie i zrobią wszystko, by pomieszać szyki gospodarzom. Obie ekipy wystąpią w najsilniejszych składach.

Na niedzielny wieczór o 20:45 szefowie ligi włoskiej zaplanowali siedem spotkań. Każdy kibic powinien zaleźć coś dla siebie, ale najciekawiej zapowiadają się spotkania Lazio z Udinese i Napoli z Bologną. Drużyna z Rzymu po klęsce, której doznała w ostatnią niedzielę w starciu o Superpuchar Włoch, będzie chciała odpokutować i pokazać kibicom, że stać ją na wielkie zwycięstwa. Pierwsze z nich może przyjść w meczu z Udinese. Podopieczni Francesco Guidolina też mają sobie coś do udowodnienia po domowej porażce ze Slovanem Liberec w IV rundzie eliminacji do Ligi Europy. W ubiegłym sezonie Lazio wygrało z Udinese na Stadio Olimpico 3:0. Wskazanie faworyta nie należy do najłatwiejszych, gdyż oba zespoły dysponują dużą siłą ognia i w każdej chwili mogą przeważyć szalę zwycięstwa na swoją stronę. Z naszego punktu widzenia to spotkanie będzie interesujące ze względu na reprezentanta Polski, Piotra Zielińskiego, który znalazł się w kadrze meczowej „Zebr”.












