Dwa remisy z początku sezonu nie wprowadziły w Servette FC żadnego zamieszania i klub z Genewy wkracza na swoją właściwą ścieżkę, mającą zaprowadzić go do najwyższej ligi. Od trzeciej kolejki „Les Grenats” zanotowali trzy zwycięstwa i ze stratą czterech punktów do lidera z Schaffhausen zajmują trzecie miejsce w tabeli Challenge League. Trener Kodro może być zadowolony, ponieważ jego zawodnicy zaczynają prezentować ładnie wyglądającą piłkę, a w międzyczasie zdołali też gładko awansować do kolejnej rundy Pucharu Szwajcarii.
Trener Meho Kodro to postać nieanonimowa. Jako piłkarz występował między innymi w bardzo mocnej Barcelonie, Realu Sociedad czy CD Tenerife, a szkoleniowe szlify zbierał, prowadząc chociażby reprezentację Bośni i Hercegowiny. To właśnie ten człowiek dostał misję wprowadzenia Servette do Super League i mimo nie najlepszego startu w obecnych rozgrywkach jego drużyna wciąż pozostaje jednym z kandydatów do awansu.
Na poczatku rozgrywek, po trzech pierwszych meczach, w wywiadzie dla „Tribune de Geneve” na pytanie o awans Kodro odpowiadał tak: – Trzeba to wyważyć. Do awansu potrzebuję jeszcze jednego bądź dwóch graczy, najlepiej ofensywnego i defensywnego. W mojej drużynie drzemie talent i potencjał, ale jeśli masz już dobre składniki, to i tak codziennie trzeba pracować, dodawać pewności siebie. Sezon jest długi, a czasem można stracić głowę i zejść z dobrej drogi. Zacznijmy od zwycięstwa z FC Wil i kontynuujmy piękna serię… Wygrali, a kibice na Stade de Geneve zobaczyli jedną bramkę w wykonaniu Sebastiena Wuthricha.
Progres
Dwie pierwsze kolejki Challenge League to dwa remisy w wykonaniu Servette – z FC Chiasso i FC Vaduz. Podopieczni Kodro rozkręcać zaczęli się dopiero w trzeciej, kiedy to konfrontowali się w spotkaniu z beniaminkiem FC Rapperswil-Jona, a które wygrali skromnie – 1:0.
Czwarta seria spotkań to również wygrana „Les Grenat”, którzy tym razem zdołali na własnym boisku ograć FC Wil 1900, prezentując znaczny wzrost jakości swojej gry. Drugie zwycięstwo z rzędu pozwoliło odetchnąć zawodnikom z Genewy po początkowych niepowodzeniach, dodając im przy tym wiary we własne umiejętności, które zaprezentowali następnie, pokonując 2:0 FC Winterthur.











