Po emocjach związanych z eliminacjami do Euro 2012 najwyższy czas powrócić do normalności, czyli do rozgrywek ligowych. 7. kolejka włoskiej Serie A zapowiada się bardzo ciekawie, a jako aperitif występuje mecz Milanu z Palermo. Deser będzie równie wykwintny, bo będą nim derby Rzymu pomiędzy Lazio a Romą. Tego po prostu nie można przegapić!

Zacznijmy jednak od początku, czyli od sobotniego wieczora. O godzinie 18:00 Catania Calcio podejmie u siebie nie byle kogo, bo mediolański Inter. Jednak nie jest to ten sam Inter co dwa lata temu albo chociaż rok wstecz. Drużyna prowadzona przez Ranieriego zupełnie nic nie gra w obecnych rozgrywkach i trzeba również zaznaczyć, że Catania na własnym terenie jest naprawdę groźną drużyną. W ekipie gospodarzy nie zagrają między innymi Suazo, Bagianti, Potenza, Alvarez, Llama, Ledesma, Bellusci, Spolli. Jeśli chodzi o Inter, to w sobotnim meczu nie wystąpią Poli, Ranocchia, Viviano, Forlan, Coutinho, Thiago Motta, Cordoba.

Nieco ponad dwie godziny później swoje spotkania rozpoczną Milan i Napoli. Do Mediolanu przyjedzie Palermo, które na pewno będzie chciało wywieźć stamtąd jakieś punkty. Do Neapolu zawitają natomiast gracze Parmy z niesamowitym Sebastianem Giovinco na czele. Jeśli chodzi o pojedynek Milanu z Palermo, to trudno wskazać w nim faworyta. Z jednej strony mistrz Włoch, który został podrażniony w ostatniej kolejce porażką z Juventusem, a z drugiej Palermo, które do liderującej „Starej Damy” traci zaledwie jeden punkt. Warto zauważyć, że w Milanie po raz kolejny nie zagra Pato. W Neapolu na pierwszy rzut oka faworytem są miejscowi. To właśnie oni z Lavezzim i przede wszystkim Cavanim (który nie zagra w najbliższy weekend) na czele stanowią nową siłę Serie A. Jednak nie można zapomnieć, że w Parmie gra Giovinco, który niejednokrotnie pokazywał, że jest w stanie sam przesądzić o losach spotkania. Tym bardziej że jest obecnie prawdopodobnie w swojej życiowej formie.

Tym samym zabrnęliśmy do niedzielnych pojedynków. Jako pierwsze w szranki staną ze sobą Cesena i Fiorentina. Mecze rozgrywane we wczesne niedzielne popołudnie na ogół są mało atrakcyjne, ale tym razem powinno być zgoła inaczej. Goście z Florencji są tutaj zdecydowanymi faworytami, więc nie powinno być dla nich problemem pokonanie Ceseny. Zwłaszcza iż gospodarze fatalnie rozpoczęli rozgrywki, zdobywając w nich zaledwie jeden punkt. O godzinie 15:00 kulminacyjny punkt weekendu. Właśnie o tej godzinie zostanie rozegranych najwięcej spotkań 7. kolejki ligi włoskiej. Beniaminek z Novary podejmie u siebie Bolognę. Obie drużyny grają kiepsko, ale nieznacznym faworytem wydają się piłkarze Novary. Po pierwsze, Bologna gra niesamowicie słabo, zdobywając tylko jeden punkt w dotychczasowych spotkaniach, a po drugie, Novara wgrała z Interem. Ambitnie grający gospodarze mogą co najmniej do końca rundy jesiennej sprawiać jeszcze niespodzianki. Z kolei w meczu Chievo – Juventus faworyt jest jeden. „Bianconeri” idą po trupach i znajdują się obecnie na czele tabeli. Mało prawdopodobne jest więc, by drużyna z Werony, nawet grając u siebie, zagroziła podopiecznym Antonio Conte. „Juve” ma niesamowitą siłę w ataku, co może skończyć się bardzo dobrym wynikiem dla gości. No chyba że Sergio Pellissier coś strzeli…

W jednym z mniej ciekawych spotkań zmierzą się Cagliari i Siena. Warto zaznaczyć, że gospodarze zajmują wysoką, bo piątą, pozycję w rozgrywkach, co może zadecydować o ich przewadze. Wszak Siena to tylko beniaminek, ale już nie raz i nie dwa sprawdzała się teoria, że w pierwszym sezonie beniaminek albo zbiera sporą liczbę punktów, albo leci z ligi na łeb na szyję. Zatem w którą stronę pójdzie Siena? W kolejnym meczu o godzinie 15:00 Genoa podejmie u siebie Lecce. Powinni wygrać gospodarze. No właśnie, powinni… Genoa gra w kratkę, wystarczy spojrzeć na jej dotychczasowe wyniki. Dwa spotkania temu przydarzyła się jej wpadka, przegraną z Parmą tak trzeba bowiem nazwać. Chociaż, z drugiej strony, grał Giovinco – który w obozie Parmy jest nie do zatrzymania. Z kolei Lecce jest jedną z najsłabszych drużyn w lidze i nie gra rewelacyjnie. Do tego strzela mało bramek. W ostatnim popołudniowym meczu w Bergamo Atalanta podejmie Udinese. Udinese, które podobnie jak poprzedni sezon, obecny ma arcydobry. Grając już bez swojej największej gwiazdy, Alexisa Sancheza, „Biało-czarni” potrafią zachwycić kibica nie tylko Serie A. Beniaminek z Bergamo może sprawić niespodziankę, ale ciężko się tego spodziewać, tym bardziej że z kolejki na kolejkę przygasa.
W ostatnim niedzielnym spotkaniu, które zarazem zamyka siódmą serię spotkań, będziemy mieli walkę o Rzym. Będzie to 135. spotkanie obu drużyn od momentu powstania regularnych rozgrywek w Serie A. Dotychczas lepszym bilansem mogli legitymować się gracze Romy, którzy swojego prowadzenia w rywalizacji z odwiecznym rywalem długo jeszcze nie stracą. Przed niedzielnym starciem faworyta trudno wskazać, nie tylko ze względu na to, że znajdujemy się dopiero na starcie rozgrywek, ale także dlatego, że jedni i drudzy mieli już w tym sezonie kłopoty. Roma tradycyjnie już zaliczyła bardzo słaby start, ale w dwóch ostatnich meczach zdobyła komplet punktów z niewygodnymi rywalami – Parmą i Atalantą. Także Lazio wygląda na drużynę, która dopiero zbiera się w sobie i wraca na właściwe tory. „Le Aquile” wygrali ostatnio z Fiorentiną i Ceseną, jednak oba zwycięstwa miały miejsce poza domem. W roli gospodarza Lazio w tym sezonie wygrało tylko jedno spotkanie, gdy w eliminacjach do Ligi Europejskiej rozbiło na swoim terenie Rabotnickiego Skopje 6:0.
Emocji na pewno nie zabraknie, więc kto może, niechaj siada przed telewizorem, bo naprawdę warto. Serie A się dopiero rozpędza, ale z kolejki na kolejkę zacznie się krystalizować czołówka i grupa pościgowa, co będzie zapewniało nam efektowne, otwarte i ofensywne spotkania.
Nasze typy:
Catania Calcio – Inter Mediolan X
SSC Napoli – FC Parma 1
AC Milan – US Palermo X
AC Cesena – ACF Fiorentina 2
Novara Calcio – Bologna FC 1
Chievo Werona – Juventus Turyn 2
Cagliari Calcio – AC Siena 1
Genoa CFC 1893 – US Lecce X
Atalanta Bergamo – Udinese Calcio 2
SS Lazio Rzym – AS Roma X











