Podczas gdy większość lig w Europie nadal znajduje się w śnie zimowym, do akcji wkracza włoska Serie A. W zbliżający się weekend zostanie rozegrana pierwsza kolejka rundy rewanżowej, w której nie zabraknie arcyciekawych spotkań. Szczególnie ciekawie zapowiada się spotkanie Udinese z Interem oraz Napoli z Romą.
Emocje zaczniemy, tradycyjnie już, w sobotę o 18:00. Wówczas na Stadio Angelo Massimino wybiegną drużyny Catanii Calcio i FC Torino. Są to ekipy o zbliżonej klasie, jednak bukmacherzy więcej szans na wygraną dają gospodarzom. Dobrze wie o tym trener Sycylijczyków, Rolando Maran. – Mamy świadomość, że wymagania wobec nas wzrosły po udanej rundzie jesiennej – powiedział Maran. W drużynie Torino nie zagra Angelo Ogbonna, który nadal leczy uraz przepukliny, przez który musiał poddać się operacji w połowie grudnia. Reprezentant Włoch będzie pauzował co najmniej do lutego. W drużynie „Toro” nie zagrają również Mario Santana oraz Mateo Brighi. W pierwszej jedenastce tradycyjnie powinno znaleźć się miejsce dla Kamila Glika. Warto zauważyć, że gracze z Turynu w ostatnich trzech spotkaniach w Katanii strzelali przynajmniej dwa gole.

Wieczorem mecz ciekawszy, bo do gry po zimowym marazmie wróci Lazio, które w Rzymie podejmie Cagliari Calcio. Gospodarze nie przegrali od siedmiu spotkań, a goście będą próbowali przerwać passę trzech porażek z rzędu. Te fakty stawiają Lazio w zdecydowanie lepszym świetle. W stolicy Włoch szczególnie liczą na doświadczonego Miroslava Klosego, który ciągle pokazuje młodszym kolegom, jak strzela się gole. Na swoim koncie ma już dziesięć trafień w siedemnastu występach w Serie A. Cagliari z kolejki na kolejkę ląduje coraz niżej w tabeli, z czego klubowi włodarze są w pełni świadomi. Jeśli drużyna z Sardynii nie zacznie zdobywać punktów, trener Ivo Pulga może mieć niemałe problemy…
Niedziela na Półwyspie Apenińskim zacznie się bardzo ciekawie. Otóż w szranki staną Udinese Calcio i Inter Mediolan. „Nerazzurri” będą chcieli zacząć gonitwę za Juventusem, do którego tracą już dziewięć punktów. Kapitan Interu, Javier Zanetti, jest zdania, że jego zespół stać na prześcignięcie rywali. – To duża różnica, ale w piłce nożnej nigdy nic nie wiadomo. Musimy wierzyć, że jesteśmy w stanie dogonić „Juve” – pobudzał partnerów Zanetti. W Interze jednak spore osłabienia. Andrea Ranocchia jest zawieszony, a Dejan Stanković, Joel Obi, Gaby Mudingayi, Luca Castellazzi, Yuto Nagatomo, Philippe Coutinho i Ricky Alvarez kontuzjowani. Wesley Sneijder prawdopodobnie również nie zagra. Atutem Udinese jest stadion. Na Stadio Friuli podopiecznych Guidolina pokonał tylko Juventus, reszcie ta sztuka się nie udała. W dodatku szkoleniowiec Udinese będzie miał do dyspozycji niemal całą kadrę. Zawieszony jest tylko Pinzi, a na lekkie urazy narzekają Willians i Pablo Barreto.











