Przedostatnia kolejka ligi włoskiej wcale nie będzie jedynie formalnością. Choć tytuł Mistrza Kraju jest sprawą przesądzoną, to zarówno w czubie, jak i na dole tabeli zapowiada się bardzo ciekawa rozgrywka. Elita walczy bowiem o europejskie puchary, natomiast ci najsłabsi o ligowy byt.
Niezagrożony jest tylko pierwszy w tabeli Inter. Gwiazdy Jose Mourinho już o nic nie walczą, zatem wyniki ich starć pozostają niewiadomą. Podejmujące ich u siebie Cagliari może więc liczyć na swego rodzaju taryfę ulgową.
Wciąż otwartą kwestią pozostaje miejsce drugie. Najbliżej niego jest oczywiście AC Milan, jednak nawet czwarta w tabeli Fiorentina głęboko wierzy, że srebrny medal trafi właśnie do Florencji. Popularna „Viola” musi najpierw pokonać na wyjeździe niepewne utrzymania Lecce i liczyć na potknięcie innych rywali, w tym m.in. Juventusu.
„Stara Dama” z kolei gościć będzie na stadionie nie walczącej już o nic Sieny. Można więc przypuszczać, że gospodarze nie pokuszą się o sprawienie niespodzianki, by swemu filialnemu klubowi dopomóc w walce o medal.
Wydarzeniem samym w sobie będzie jednak starcie wspomnianego AC Milanu z AS Romą. Mecz ten to nie tylko kolejna szansa na utrzymanie drugiego miejsca. Nie jest to także „zwyczajne”, hitowe spotkanie dwóch wielkich klubów. To także, a może przede wszystkim, ostatni występ Paolo Maldiniego przed własną publicznością. 40-letni kapitan mediolańskiej drużyny ma na swoim koncie ponad 900 występów i aż trudno uwierzyć, że to jego ostatni mecz w karierze.
Chievo – Bologna. To starcie określono mianem meczu o utrzymanie. Zgubienie punktów może się dla każdej z tych ekip okazać tragiczne w skutkach. Szczególnie dla gości, którzy okupują 18. miejsce w tabeli. Inna zagrożona spadkiem drużyna, Torino, podejmować będzie Genuę. Gospodarze walczą o utrzymanie, goście o Ligę Mistrzów. Zapowiada się więc ciekawie.










