W najbliższych dniach na Półwyspie Apenińskim będzie bardzo gorąco. W sobotę i niedzielę zostaną rozegrane szlagierowe spotkania drużyn z samej czołówki tabeli. Pozostaje tylko pytanie: dla kogo 7. kolejka okaże się szczęśliwa?
Inter – Roma

Na dobry początek szykuje nam się starcie gigantów na San Siro. W sobotę o godzinie 20:45 na murawę wybiegną piłkarze Interu i niedoścignionej w tym sezonie Romy. Do tej pory „Giallorossi” zachowali czyste konto i po sześciu kolejkach mają komplet oczek. Rzymianie nie tylko diabelnie skutecznie atakują, ale i potrafią się bronić. Jak na razie Morgan De Sanctis musiał sięgać do bramki po piłkę jedynie raz. W ostatnim meczu Roma rozgromiła Bolognę aż 5:0. „Nerazzurri” z pewnością jednak nie złożą tak łatwo broni i będą walczyć o odrobienie czterech punktów straty do lidera. W zwycięstwo na własnym podwórku wierzy Andrea Ranocchia. Obrońca utwierdza wszystkich w przekonaniu, że jego zespół jest w wyśmienitej formie, i liczy na pokonanie swojego rywala. Kluby zmagają się z licznymi kontuzjami w swoich szeregach. W zespole z Rzymu może zabraknąć Bradleya, Maicona, Destro i Romagnoliego. Na boisko nie wybiegną również Chivu, Carrizo i Zanetti z Interu. Statystyki bezpośrednich starć przemawiają na korzyść „Nerazzurrich”. W rozegranych dotychczas 75 spotkaniach drużyna z Mediolanu była górą 33 razy przy 21 zwycięstwach Romy. Mecz zapowiada się niezwykle emocjonująco. Być może Inter na własnym boisku zdoła przerwać zwycięską passę Romy.
Torino – Sampdoria

W niedzielne popołudnie, punktualnie o godzinie 15:00, Torino podejmie znajdującą się w strefie spadkowej Sampdorię. Ekipa „Il Toro”, znajdująca się obecnie w środku tabeli, ostrzy sobie zęby na gości i ma apetyt na trzy punkty. Spotkanie zapowiada się nader ciekawie ze względu na polski akcent. Będący od połowy lipca kapitanem Torino Kami Glik powita na murawie kolegów z reprezentacji – Pawła Wszołka i Bartka Salamona, występujących w barwach Sampdorii. Będziemy więc mieli okazję śledzić, jak poza granicami kraju radzą sobie Polacy. W zespole z Turynu zabraknie Marcelo Larrondo, a do składu genueńczyków nie dołączy z powodu kontuzji Eder i zawieszony za żółte kartki Nenad Krstić. Trudno przewidzieć przebieg spotkania, ponieważ sytuacja drużyn wygląda bardzo podobnie. Ostatnia kolejka zakończyła się niepowodzeniem obu zespołów. Torino przegrało derby Turynu 0:1, a Sampdoria poległa z Milanem po takim samym wyniku. Po 30 spotkaniach bilans zwycięstw i porażek jest zrównoważony. Co ciekawe, dwa ostatnie starcia drużyn zakończyły się remisem. Pojawiają się zatem pytania: czy w końcu któryś klub przechyli szalę zwycięstwa na swoją stronę i czy stanie się to za sprawą któregoś z Polaków?












