Po sobotnich meczach 15. kolejki włoskiej ekstraklasy więcej powodów do radości mają kibice AS Roma. „Giallorossi” pokonali na wyjeździe czerwoną latarnię rozgrywek – Chievo Werona. Z opuszczonymi głowami gigantyczne Stadio Olimpico w stolicy Włoch opuszczali dziś fani innego stołecznego zespołu – SS Lazio. „Biancocelesti” dostali bolesnej lekcji od Interu Mediolan, który wygrał aż 3:0.
AS Roma nie grzeszyła dziś skutecznością i zaledwie jedną bramką wygrała z ligowym outsiderem – Chievo. Gola na wagę trzech punktów zdobył dla rzymskiego klubu Jeremy Menez, który wykorzystał doskonałe podanie Daniele De Rossiego. Mimo że goście ze stolicy w końcówce grali w „dziesiątkę”, po czerwonej kartce dla Matteo Brighiego, to zdołali utrzymać korzystny rezultat do ostatniego gwizdka arbitra.
Sobotni wieczór miał być przełomowy dla piłkarzy SS Lazio, którzy smaku ligowego zwycięstwa nie poczuli od trzech kolejnych spotkań. Okazja do rehabilitacji była przednia, ponieważ na Stadio Olimpico przyjechał mistrz kraju i aktualny lider – Inter Mediolan. Niestety, dzisiejsze widowisko od pierwszego gwizdka toczyło się pod dyktando gości z Lombardii. Już w 2. minucie gola dla „Nerazzurrich” zdobył Walter Samuel, który skorzystał z precyzyjnego dogrania Muntariego. Jeszcze przed przerwą przyjezdni cieszyli się z kolejnej bramki. Tym razem Juan Carrizo został pokonany przez… własnego obrońcę – Diakate, który popisał się niefortunną interwencją w polu karnym.
Dwubramkowe prowadzenie i znakomita postawa Interu w pierwszych czterdziestu pięciu minutach sprawiły, że druga część sobotniego meczu była jedynie formalnością. W 55. minucie „kropkę nad i” postawił Zlatan Ibrahimović, dla którego było to już dziewiąte trafienie w obecnym sezonie.
Już jutro odbędą się pozostałe mecze 15. kolejki Serie A. Najbardziej emocjonująco będzie na Stadio Luigi Ferraris, gdzie rozegrane zostaną debry Genui.










