W spotkaniach 4. kolejki Serie A nie obyło się bez sensacji. Kibice mogą być rozczarowani meczem Lazio-Fiorentina, który okazał się nadzwyczaj jednostronny. Największą niespodzianką jest jednak dotkliwa porażka AS Roma z FC Genoa. Słabo wypadł również Juventus, który zaledwie zremisował u siebie z rewelacyjną Catanią Calcio. Liderem w tabeli pozostał Inter Mediolan, który z wielkim trudem pokonał na San Siro beniaminka z Lecce.
Inter Mediolan przystępował do wieczornej potyczki z US Lecce w znakomitych nastrojach. Podopieczni Jose Mourinho wygrali trzy ostatnie spotkania (dwa w Serie A i jeden w Lidze Mistrzów – przyp. red.) i bardzo szybko zajęli fotel lidera w tabeli włoskiej ekstraklasy. Nic więc dziwnego, że beniaminek z Lecce, który póki co jest jedynie ligowym kopciuszkiem, nie mógł głośno myśleć o wywiezieniu z Lombardii korzystnego rezultatu. Już pierwsze minuty pokazały ogromną dominację gospodarzy. „Nerazzurri” długo utrzymywali się przy piłce, przeprowadzali ciekawe akcje, lecz nie potrafili znaleźć skutecznej recepty na bramkarza gości. W 25. minucie bardzo bliski szczęścia był Zlatan Ibrahimović, jednak piłka po uderzeniu szwedzkiego napastnika trafiła w poprzeczkę.
Kibice zgromadzeni na San Siro z każdą minutą byli coraz bardziej zniecierpliwieni i sfrustrowani nieskutecznością swoich pupili. Mistrzowie Włoch dopiero w 79. minucie objęli zasłużone prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Julio Ricardo Cruz. Argentyńczyk okazał się swoistym „jokerem w talii” Mourinho, ponieważ kilka minut wcześniej pojawił się na placu gry w miejsce bezbarwnego Adriano. Dzięki dzisiejszej wygranej Inter Mediolan zachował samodzielne prowadzenie w tabeli ligi włoskiej.
Doskonale spisał się zespół Lazio, który w niespełna dziesięć minut zdobył trzy bramki i „odprawił z kwitkiem” Fiorentinę. Pierwsza połowa zupełnie nie zapowiadała wysokiej wygranej gospodarzy, gdyż to przyjezdni z Florencji byli stroną dominującą na boisku, dłużej utrzymywali się przy piłce i posiadali wyraźną przewagę w środkowym sektorze boiska. W drugich czterdziestu pięciu minutach obraz gry uległ diametralnej zmianie. Piłkarze Lazio „rozwiązali worek” z bramkami i w osiem minut dokonali swoistej egzekucji Fiorentiny. Autorami bramek dla „Biancocelesti” byli Mauri, Pandev i Siviglia. Po dzisiejszym zwycięstwie Lazio zostało wiceliderem w tabeli, natomiast Fiorentina póki co błąka się po ligowych nizinach i plasuje się na 16. miejscu.
Fatalną passę kontynuuje AS Roma. Dzisiejszy mecz z FC Genoa pokazał, że rzymski klub nadal znajduje się w poważnym kryzysie. Podopieczni Luciano Spallettiego przegrali na wyjeździe aż 1:3, będąc zespołem zdecydowanie gorszym w każdym aspekcie piłkarskiej sztuki. „Giallorossi” byli momentami bezradni wobec doskonałej gry taktycznej gospodarzy. Bohaterem spotkania był Diego Milito. Napastnik Genoi zdobył dwie bramki i wysunął się na pierwszą pozycję w klasyfikacji najlepszych strzelców.
Znakomitą dyspozycję potwierdziła dzisiejszego wieczoru Atalanta Bergamo. Piłkarze z Lombardii nie dali szans Cagliari Calcio, które z zerowym dorobkiem punktowym jest „czerwoną latarnią” Serie A. Zupełnie inaczej przedstawia się obecna sytuacja Atalanty, która plasuje się na 3. miejscu i do Interu traci zaledwie jedno oczko.










