Piłkarze Interu Mediolan tylko zremisowali z gośćmi z Torino. Z powodu gęstej mgły spotkanie Bologna – Fiorentina zostało przełożone na poniedziałek, 2 lutego.
Genoa – Palermo 1:0
Gospodarze nie przestają zaskakiwać. Skazywani na dolne rejony tabeli Serie A konsekwentnie nadążają za czołowymi ekipami. Tym razem ofiarą piłkarzy z Genui okazali się przyjezdni z Palermo.
W tym spotkaniu dużo pracy miał bramkarz Palermo, Amelia. Gdyby nie on, wynik mógłby być bardziej okazały. Zresztą gdyby bezbramkowy remis utrzymał się do końca, wówczas golkiper Palermo byłby w tym najbardziej zasłużony. Niestety, w 88. minucie Amelię pokonał Criscito.
Chievo – Sampdoria 1:1
Piłkarze z Verony powoli oswajają się z myślą o przyszłorocznych występach w Serie B. W spotkaniu z Sampdorią tylko zremisowali, choć by myśleć o utrzymaniu, powinni wygrać. Co więcej, to przyjezdni pierwsi strzelili w tym meczu gola.
Radość gości trwała jednak… 120 sekund. Tyle czasu potrzebował Rigoni na odpowiedź po strzale Pazzini’ego. Na sekundy przed końcem spotkania wprowadzony w 85. minucie Kerlon (Chievo) uderzył w spojenie słupka z poprzeczką.
Atalanta – Catania 1:0
W spotkaniu ligowych średniaków górą byli piłkarze Atalanty. Mecz nie obfitował w zbyt wielkie emocje, choć pod koniec negatywnym bohaterem okazał się sędzia.
Pan Dondarini, w porozumieniu z sędziami liniowymi nie uznał bowiem gola strzelonego przez Giuseppe Mascarę (Catania). Zdaniem arbitrów, znajdował się on na spalonym, choć z powtórek wynika, że bramka została zdobyta prawidłowo.
Reggina – Roma 2:2
Goście przystąpili do meczu w poważnym osłabieniu. W ekipie Romy zabrakło nie tylko Francesco Tottiego. Z powodu kontuzji Spaletti nie mógł skorzystać z usług Mirko Vucinica. Od pierwszych minut na boisko wybiegł Okaka.
Przed końcem pierwszej połowy nieoczekiwanie na prowadzenie wyszła Reggina. Rzut karny pewnie wykonał Corradi. Wrzawę na trybunach gospodarzy szybko uspokoił Pizzaro, który wyrównał w doliczonym czasie gry. Dla Chilijczyka była to pierwsza bramka w tym sezonie.
Po grze obydwu drużyn aż trudno było uwierzyć, że dzieli ich w tabeli przepaść 20 punktów. W 53. minucie sędzia ponownie wskazał na wapno. tym razem dla Romy. Campagnolo karnego wykonanego przez Pizarro obronił, ale przy dobitce był już bez szans.
Kiedy wydawało się, że Rzymianie wyjadą z Regginy z tarczą, strzałem z 14 metrów zaskoczył Cozza.
Siena – Lecce 1:2
Świetny wystep broniącym się przed spadkiem Lecce. Drużyna wyszła na prowadzenie w 15. minucie za sprawą Tiribocchego. Dramat gości rozpoczął się przez końcem pierwszej połowy, kiedy to z boiska za drugą żółtą kartkę wyleciał Giazomazzi.
Pomimo osłabienia zawodnicy Lecce wciąż atakowali, czego owocem była bramka Castillo. Piłkarzy Sieny było stać tylko na gola kontaktowego. Po ostatnim gwizdku arbitra musieli w pełni uznać wyższość przyjezdnych w tym spotkaniu.










