Aż 30 goli w dziewięciu spotkaniach zobaczyli kibice podczas 37. kolejki Serie A.
Przedostatnia kolejka Serie A obfitowała w grad bramek i dała odpowiedzi na wiele zagadek. Wciąż jednak nie wiadomo, kto zdobędzie tytuł wicemistrza Włoch i który trzeci spadkowicz zagra od przyszłego sezonu w Serie B.
Lazio – Reggina 1:0 (1:0)
Mecz, który nietypowo odbył się w środę, był z pewnością jednym z najsmutniejszych dni w życiu dla zawodników Regginy, ponieważ ulegając Rzymianom zaprzepaścili swoją szansę na utrzymanie się w Serie A. W meczu padła tylko jedna bramka, a jej strzelcem został Zárate, który trafił do bramki gości w 26. minucie, przełamując tym samym passę czterech porażek Lazio z rzędu.
Chievo – Bologna 0:0 (0:0)
Jedyny mecz kolejki, w którym nie padły żadne bramki. Obie drużyny zagrały bardzo ostrożnie w defensywnie, co w efekcie przyniosło im korzystny rezultat, który gospodarzom zagwarantował ligowy byt, a gościom dał taką możliwość, ponieważ o ich losie zadecyduje dopiero ostatni mecz, którego nie mogą przegrać.
Lecce – Fiorentina 1:1 (0:0)
Gospodarze niespodziewanie objęli prowadzenie w 50. minucie i byli już bardzo blisko zachowania szans na utrzymanie się w lidze, kiedy to wyrównując w 90. minucie Jørgensen odebrał nadzieję piłkarzom Giallorossi, równocześnie gwarantując swojej drużynie udział w eliminacjach Ligi Mistrzów. Po tym remisie Lecce żegna się z Serie A.
Torino – Genoa 2:3 (1:1)
Drużyna gości, która przed tym spotkaniem miała teoretyczne szansę na grę w eliminacjach do Ligi Mistrzów, mimo swojego zwycięstwa nie zdołała jednak osiągnąć upragnionego celu, ponieważ bilans bezpośrednich pojedynków przemawia na korzyść Fiorentiny. Dla Genoi dwie bramki w tym meczu strzelił Diego Milito, którego od duetu liderów klasyfikacji strzelców dzieli już zaledwie jedno trafienie.
Cagliari – Inter Mediolan 2:1 (1:1)
Mistrzowie Włoch, mimo szybkiego trafienia Zlatana Ibrahimovica, już w ósmej minucie nie zdołali utrzymać prowadzenia i ulegli ekipie z Sardynii, a katem dla Nerazzurri okazał się wypożyczony właśnie z Mediolanu Roberto Acquafresca, który uderzeniem głową pokonał Francesco Toldo.
Siena – Juventus 0:3 (0:2)
Pewne zwycięstwo odnieśli zawodnicy z Turynu, którzy do Sieny przyjechali pod wodzą nowego trenera Ciro Ferrary. Wyróżniającym się graczem w tym spotkaniu był stary, dobry Alessandro Del Piero, który zaliczył dziś dwa trafienia. Stara Dama dzięki wygranej i potknięciu Milanu wciąż walczy o tytuł wicemistrza Włoch.
Catania – Napoli 3:1 (1:1)
To już trzeci mecz z kolei, kiedy to Napoli po zdobyciu bramki jako pierwsza drużyna nie potrafi utrzymać prowadzenia. Trafienie Morimoto tuż przed przerwą i zabójcze gole w 88. i 90. minucie spotkania pozwoliły odnieść Catanii w pełni zasłużone zwycięstwo. Po tym meczu obie drużyny mają po 43 oczka z szansą na zajęcie 12. miejsca na koniec rozgrywek.










