Już dziś rusza rozłożona na trzy dni 24. kolejka Serie A. Piłkarska Italia nie może się już doczekać meczu kończącego tę serię spotkań, ponieważ na gorący, naepolitański teren przyjeżdża Inter Mediolan.
Wyjątkowo już w piątek rusza 24. kolejka Serie A. Spowodowane jest to faktem, że we wtorek podopieczni Leonardo zagrają mecz przeciwko Manchesterowi w ramach Ligi Mistrzów. Brazylijczyk chce się do tego spotkania jak najlepiej przygotować. A przed tą arcyważną rywalizacją formę „Rossonerich” sprawdzi Udinese. „Zebrette” przed tygodniem sprawili niespodziankę i dość gładko ograli Napoli. Tym samym uciekli ze strefy zagrożonej spadkiem. Milan dopadł lekki spadek formy. Od wstydliwej porażki z Interem Ronaldinho i spółka nie potrafili wygrać. Mało tego, w międzyczasie odpadli z rywalizacji o Puchar Włoch z nie kto innym jak Udinese. Zatem już dziś „Rossoneri” będą mieli okazję do rehabilitacji.

W sobotę będąca w znakomitej formie Roma zagra na stołecznym Stadio Olimpico z Palermo. W tym pojedynku mocniejsi wydają się rzymianie, którzy grają zabójczo skuteczny futbol. Może momentami ich gra nie wygląda porywająco, ale należy im oddać, że podopieczni Claudio Ranieriego wygrali ostatnich osiem spotkań z rzędu. Wynik naprawdę imponujący. Palermo gra bardzo dobrze,ale tylko na własnym boisku. Poza Sycylią ta drużyna nie prezentuje wysokiego poziomu.
Wieczorem Sampdoria podejmie Fiorentinę. „Viola” znajduje się w dołku, co źle wróży toskańskiemu klubowi przed środowym meczem Ligi Mistrzów. Podopieczni Luigi del Neriego wreszcie zaczęli przypominać drużynę z początku sezonu i powoli wracają do pierwszej czwórki. Trudno jest jednoznacznie wytypować faworyta. Bawiąc się w proroka, można śmiało postawić na remis.
Niedzielne popołudnie będzie stało pod znakiem rywalizacji Juventusu z Genoą. Gospodarze muszą zacząć wygrywać, aby tego sezonu doszczętnie nie spisać na straty. Klub ze stolicy Piemontu nie wygrał od 6 stycznia. Zmiana trenera też niewiele wniosła, bo Alberto Zaccheroni zdołał uciułać dwa punkty z Lazio oraz Livorno. Genoa w tym sezonie jako pierwsza przystopowała „Starą Damę”, ale wówczas oba kluby prezentowały dość wysoki poziom. Dziś podopieczni Gian Piero Gasperiniego punktują, ale na własnym terenie. Dlatego nie należy się spodziewać zwycięstwa gości na turyńskim Stadio Olimpico. Po niezłym meczu przeciwko Interowi, Parma podejmie u siebie Lazio, które już znalazło się w strefie spadkowej. Lekiem na całe zło rzymian ma być Eduardo Reja. Pytanie tylko, czy były trener Napoli jest cudotwórcą, aby uratować tonące Lazio. Ponadto w niedzielę dojdzie do pojedynków, w których zmierzą się: Chievo ze Sieną, Livorno z Bologną, Cagliari z Bari oraz Catania z Atalantą.











