Po tym jak w środku tygodnia kilka zespołów odrabiało zaległości 21. kolejki Serie A, przyszła pora na 24. serię spotkań w lidze mistrzów świata z 2006 roku. Na szczególną uwagę zasługują mecze Fiorentiny z Napoli oraz Romy z zawsze niebezpieczną Parmą.
Podobnie jak w poprzednim rozdaniu tak i teraz mecze ligi włoskiej zostały rozłożone na kilka dni. Pierwsze spotkania będą miały miejsce już dziś wieczorem. ACF Fiorentina, której bramki strzeże Artur Boruc, podejmie przed własną publicznością zespół Napoli. Podopieczni Waltera Mazzarriego mają teraz przed sobą prawdziwy kilkudniowy maraton. Ciekawe, czy gra co cztery dni wyjdzie zespołowi z Neapolu na dobre. Niezwykle ciekawie zapowiada się rywalizacja Amauriego z Cavanim.

Drugim spotkaniem, które jednocześnie zainauguruje ligowe granie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym na Półwyspie Apenińskim, jest konfrontacja Interu Mediolan z Bologną. „Nerazurri” mają okazję, aby w końcu się zrehabilitować za swoje słabe w ostatnim czasie występy. Pogrom, którego Inter doznał w spotkaniu z Romą oraz porażka z Novarą, musiały zdenerwować prezydenta klubu – Massimo Morattiego. Czy zespół dowodzony przez Claudio Ranieriego zdobędzie komplet punktów z siedemnastą w tabeli Bologną, trudno stwierdzić. Szczególnie że w zespole przeciwników 18-krotnego mistrza Włoch znajduje się ktoś taki jak Marco Di Vaio, który w obecnym sezonie zdobył sześć goli w Serie A.
W sobotę rozegrany zostanie tylko jeden mecz. Na Juventus Arena popularna „Stara Dama” podejmować będzie Catanię. Drużyna gospodarzy przed własną publicznością odniosła w obecnym sezonie siedem zwycięstw, zdobywając łącznie 21 bramek. Sycylijczycy w wyjazdowych spotkaniach nie czują się komfortowo. Wydaje się, że wskazanie faworyta meczu jest jak mawia klasyk „oczywistą oczywistością”. Jednak szkoleniowiec Juventusu Turyn nie powinien lekceważyć swojego rywala. Tym bardziej że najbliższy przeciwnik „Bianconerich” rozgromił w ubiegłym tygodniu Genoę 4:0.
W czasie, gdy większość z nas będzie w trakcie niedzielnego obiadu, we Włoszech na Stadio Via del Mare miejscowe Lecce podejmie Sienę. Mecz z gatunku tych, o których się mówi, że to spotkanie o sześć punktów. Oba zespoły błąkają się w dolnych rejonach tabeli Serie A. W związku z tym ewentualna wygrana którejś z drużyn mogłaby dać duży zastrzyk pozytywnej energii do końca sezonu. Spoglądając jednak na ostanie mecze obu drużyn, wydaje się, że najbardziej prawdopodobny w tym spotkaniu będzie remis.
W czterech meczach rozgrywanych o tej samej porze najciekawiej zapowiada się mecz, który odbędzie się na Stadio Olimpico w Rzymie, gdzie miejscowa Roma podejmie Parmę. Obie drużyny preferują ofensywny styl, więc dla kibiców może być to prawdziwa uczta dla oka. Po jednej stronie Totti, Borini i Osvaldo. Natomiast po przeciwnej stronie barykady Sebastian Giovinco oraz Sergio Flocarri. Ponadto na ławce trenerskiej Luis Enrique oraz Roberto Donadoni. W ostatnich pięciu spotkaniach pomiędzy oboma zespołami trzykrotnie wygrywali rzymianie, a dwa razy zespoły podzieliły się punktami.











