Po ostatnim weekendzie, w którym mieliśmy do czynienia z wieloma szlagierami, przyszedł czas na jeden ze spokojniejszych. Jednak nie dla faworytów, którzy muszą być skoncentrowani pełne 90 minut.
Mimo że przodujące ekipy grają z rywalami niżej notowanymi, na pewno można będzie się spodziewać zaciętych pojedynków. Udowodniła to już wczoraj Bologna czy tydzień temu Chievo, które urwały punkty walczącemu o mistrzostwo Juventusowi. Dzięki temu Milan odskoczył już na dwa punkty, a obie drużyny mają taką samą liczbę rozegranych spotkań. Walka o tytuł zapowiada się więc fascynująco. Tym bardziej że do rozegrania pozostało jeszcze aż 12 kolejek łącznie z obecną. Może się zdarzyć naprawdę wszystko.

Ale po kolei. Co nas czeka w ten weekend na boiskach Serie A. Zaczynamy już w piątek o godzinie 20:45 dwoma ciekawymi, być może porywającymi spotkaniami. Rewelacyjne Chievo, które ostatnio sprawiło ogromną niespodziankę w Turynie, gdzie urwało punkty „Juve”, zmierzy się z będącym w kryzysie Interem. Gospodarze mają u siebie znakomity bilans spotkań. W 12 dotychczas rozegranych meczach wygrali sześć, trzy zremisowali, a trzy przegrali. Doskonale bronią dostępu do własnej bramki, która dla rywali jest jak zaczarowana. Zaledwie dziewięć goli straconych w 12 meczach to naprawdę dobra statystyka. Martwi jednak słaba dyspozycja atakujących ekipy z Werony, a to może być sporą bolączką naprzeciwko takich tuz jak Lucio, Samuel czy Julio Cesar. I tu przechodzimy już do Interu, który w tym sezonie znajduje się w kryzysie. Drużyna od czasu opuszczenia ją przez Jose Mourinho gra w kratkę. Szczególnie na wyjazdach, w których ma naprawdę słaby bilans. Pięć zwycięstw, jeden remis i sześć porażek może oznaczać, że z pewnością ktoś w tej rywalizacji zgarnie trzy punkty. Pytanie tylko czy będzie to nastawione na defensywę i kontry Chievo, czy zawodzący Inter?
W drugim piątkowym pojedynku Napoli podejmie Cagliari. I tu chyba na przód wysuwa jeden zdecydowany pewniak. Gracze z Neapolu są ostatnio w wyśmienitej formie. Na dodatek mają także dużo szczęścia, jak chociażby w ostatniej kolejce, w której dopiero kilka minut przed końcem zapewnili sobie wygraną z Parmą. Ich zabójczy duet Cavani – Lavezzi z pewnością nie przepuści okazji, by strzelić parę bramek gościom z Cagliari. Tym bardziej że ci tracą je na wyjazdach seriami. Sardyńczycy polegli ostatnio 0:3 ze Sieną i nie zanosi się na osiągnięcie lepszego wyniku z uczestnikiem Ligi Mistrzów. W końcu Napoli cały czas walczy o trzecie miejsce premiowane grą w tych najlepszych europejskich rozgrywkach. Z pewnością nie popuści piłkarzom z wyspy, tym bardziej że mecz rozgrywany będzie w Neapolu.












