Po sensacyjnych wynikach w 22. kolejce Serie A czeka nas jeszcze więcej emocji. Przewaga Juventusu zmalała do zaledwie trzech punktów i rozgrywki nabierają rumieńców. Walka w ten weekend rozgorzeje na dobre.

Nietypowo, bo już w piątek, zostanie rozegrane pierwsze spotkanie 23. kolejki Serie A. Na Stadio Olimpico w Rzymie wybiegną jedenastki Romy i Cagliari. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 20:45 i zapowiada się niezwykle emocjonująco. Obie ekipy mają wiele do udowodnienia, a wywalczenie trzech punktów będzie dla każdej priorytetem. Gospodarze prezentują się ostatnio fatalnie. Po fantastycznej wygranej z Milanem 4:2 wydawało się, że sytuacja graczy ze stolicy ulegnie znacznej poprawie. Byli oni już nawet w czołówce. Tymczasem kolejne cztery pojedynki sprowadziły ich na ziemię. Dwie porażki i dwa remisy ze słabszymi rywalami z pewnością zdenerwowały właścicieli Romy. Tym bardziej że niedawno został zaprezentowany projekt nowego stadionu, który ma kosztować wiele milionów dolarów. Takiej drużynie nie przystoi utrata punktów z Catanią czy Bologną. Nie ma wątpliwości, że najbliższy pojedynek dla Romy będzie kluczowy. Jednak Cagliari również walczy o każdy punkt i nie może sobie pozwolić na oddanie pola rywalom. Zespół z Sardynii zawita do stolicy żądny zwycięstwa lub chociażby remisu. Dla niego najważniejsze jest utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywek, a tego na razie nie może być pewny.

Następnego dnia czekają nas już tradycyjnie dwa spotkania. Godziny sobotnich meczów nie ulegają zmianie, dlatego też o 18:00 rozpocznie się pojedynek dwóch beniaminków, Torino i Sampdorii. Obie ekipy w tabeli dzielą zaledwie trzy punkty, więc będziemy mieli do czynienia ze starciem sąsiadów. Stawką będzie oczywiście bój o utrzymanie, ponieważ lokaty, jakie zajmują teamy, predysponują ich tylko do tego rodzaju walki. Dużo ciekawiej będzie natomiast w Neapolu, gdzie gospodarze zmierzą się z Catanią. Wicelider na pewno będzie chciał zrównać się punktami z Juventusem. Jednak goście to rewelacja tego sezonu i w żadnym wypadku nie będą chcieli mu tego ułatwiać. Piłkarze z Sycylii mają ogromne serce do gry i nieustępliwy, twardy charakter. Dzięki tym cechom obecnie plasują się na siódmym miejscu i cały czas realnie marzą o grze w europejskich pucharach. Smaczku temu spotkaniu dodaje fakt, że w pierwszym pojedynku był remis 0:0. Catania od 2. minuty grała wówczas w osłabieniu i była nawet blisko wygranej, co byłoby prawdziwą sensacją. Na dodatek zawodnicy ze słonecznej wyspy pokonali niedawno Romę, więc będą chcieli dziś także sprawić niespodziankę.












