W najciekawszym spotkaniu 20. kolejki Serie A Juventus Turyn podejmował przed własną publicznością 6. w ligowej tabeli ekipę Fiorentiny.
Po niespełna czteromiesięcznej przerwie do bramki Starej Damy powrócił Gianluigi Buffon, zaś pauzującego za kartki Sissoko zastąpił Marchisio. Wychowanek Juve w pełni odpłacić się za zaufanie trenera i był jednym z bohaterów swojego zespołu.
Od pierwszych minut gra toczyła się w bardzo dobrym tempie, żadna z ekip nie chciała oddać inicjatywy na boisku. W 9. min. technicznych strzałem Del Piero próbował zaskoczyć Freya, jednak jego strzał poszybował nad poprzeczką. Chwilę później poważny błąd popełnił arbiter. Podcięty Jovetic padł ma murawę w obrębie pola karnego, jednak Saccani nie dopatrzył się przewinienia Mellberga i puścił grę.
Przed pierwszy kwadrans w grze obydwu drużyn dało się zaobserwować sporo niedokładności. Podania do napastników były niecelne, bądź nie w tempo. W 20. min. Del Piero kapitalnie obsłużył wbiegającego Marchisio, a ten pewnym strzałem nie dał szans bramkarzowi na obronę. Gospodarze po objęciu prowadzenia włączyli piąty bieg i już kilka sekund później mogło być 2:0, gdyby Nedved precyzyjniej wykończył akcję partnerów.
31. minuta to mocna odpowiedź zawodników Violi. Po strzale głową Santany piłka odbiła się od poprzeczki, całą akcję uderzeniem zza pola karnego zamykał Montolivo, a po błędzie Buffona futbolówkę w końcu umieścił w siatce Gilardino. Sędzia w tej sytuacji dopatrzył się spalonego, którego nie było, po raz drugi ratując Juventus tego wieczoru.
W ostatnich sekundach pierwszej odsłony meczu Marchisio znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Młody pomocnik, nawet dobijając swój własny strzał, nie dał rady pokonać Freya.
Druga połowa to kalka spotkania sprzed tygodnia. Podobnie jak w meczu na San Siro, podopieczni Cesare Prandelliego przeważali, jednak w żaden sposób nie przeładowało się to na wynik spotkania. Najlepszą okazję do wyrównania miał w 70. min. Gilardino, jednak jego strzał instynktownie wybronił Buffon.
W końcówce meczu przebudzili się piłkarze Starej Damy. Po kontrze na bramkę Fiorentiny pognał Giovinco, ale jego rajd z połowy boiska zatrzymał się na świetnie dysponowanym w tym meczu Freyu.
Goście z Toskanii do ostatniego gwizdka walczyli o wyrównanie. W 3. min. doliczonego czasu gry wydawało się, że po zamieszaniu w polu karnym Jovetic da swojej drużynie upragniony remis, gdyby nie Buffon, który po raz kolejny dał próbkę swoich umiejętności.
Po dzisiejszej wygranej Juventus wskoczył na pierwsze miejsce i jeśli Inter w jutrzejszym meczu z Sampdorią pogubi punkty, po 20. kolejce straci pozycję lidera.
Drugie spotkanie tego wieczoru rozegrało się pomiędzy zespołami z dna tabeli, Regginą i Chevo. Dość niespodziewanie zwyciężyli goście po bramce Italiano z 90. min.










