Bez większych niespodzianek zakończyły się dwa wczorajsze mecze włoskiej Serie A. W Turynie Juventus podejmował Romę a Reggina zmierzyła się z Interem Mediolan.
Reggina Calcio, ostatni zespół włoskiej Serie A, wczoraj podejmowała na własnym boisku Mistrza Włoch, Inter Mediolan. Podopieczni Josego Mourinha przyjechali na ten mecz pełni optymizmu i nadziei, że nic nie stanie im na przeszkodzie w zdobyciu trzech punktów. Od początku spotkania to właśnie goście zdominowali grę, czego efektem były dwie strzelone bramki, w 9. i w 23. minucie. Zaledwie 14 minut później honorową bramkę w pierwszej połowie zdobył dla gospodarzy Cozza.
Wynikiem 2:1 zakończyła się pierwsza połowa. Po zmianie stron to gospodarze rzucili się do ataku, a Inter starał się nie dopuścić do utraty bramki, co się nie udało. W 53. minucie Brienza doprowadził do wyrównania i zaczęło się robić nerwowo. Inter mógł pożegnać się z trzema punktami i przynajmniej na razie zapomnieć o 1. miejscu w tabeli. Jednak w ostatnich sekundach meczu do siatki trafił Ivan Cordoba i Inter Mediolan ostatecznie wygra 3:2.
W Turynie doszło do tzw. hitu kolejki. Juventus podejmował AS Romę. Oba zespoły prezentują się poniżej oczekiwań, jednak Juve z meczu na mecz odrabia straty i pnie się coraz wyżej w tabeli Serie A. Juventus ma nadzieję, że w tym sezonie wywalczy sobie miejsce premiowane grą w pucharach i nieważne, czy to będzie pierwsze, czy drugie miejsce. Roma, która miała mistrzowskie aspiracje, teraz musi martwić się, czy uda jej się utrzymać w lidze. Gdyby rzymianie spadli do Serie B, byłaby to niewątpliwie duża sensacja. Piłkarze Luciana Spalettiego przyjechali do Turynu z nadzieją, że w końcu coś zaskoczy i Roma zacznie wygrywać.
Tymczasem od pierwszego gwizdka to Juve atakowało, czego efektem była fantastyczna bramka, strzelona z rzutu wolnego przez kapitana „Starej Damy”, Alessandra Del Piero. Był to pierwszy i ostatni gol, jaki kibice zobaczyli w pierwszej połowie. Po zmianie stron znów do ataku ruszyli gospodarze i w 48. minucie udało się strzelić drugą bramkę. Również strata kolejnego gola nie zrobiła na przyjezdnych większego wrażenia i Roma po raz kolejny, po słabym meczu przegrała i spadła na 17. miejsce w tabeli.










