Klasyk włoskiej ekstraklasy okazał się jednostronnym widowiskiem, w którym „pierwsze skrzypce” grali piłkarze AC Milan. Podopieczni Carlo Ancelottiego nie dali najmniejszych szans wyżej notowanemu SS Lazio Rzym, wygrywając aż 4:1. Dla „Rossoneri” było to pierwsze zwycięstwo w obecnym sezonie.
Oczy wszystkich włoskich kibiców były dziś zwrócone na San Siro w Mediolanie. Nic w tym dziwnego, skoro na tym legendarnym stadionie rozegrany został wielki klasyk Serie A, który od lat wzbudza ogromne emocje – Milan mierzył się z Lazio Rzym.
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego bardzo trudno było wskazać faworyta. W zdecydowanie lepszych nastrojach byli zawodnicy Lazio, którzy z kompletem punktów zajmowali fotel lidera. Z kolei Milan znajdował się w dużym kryzysie i po dwóch kolejkach zajmował przedostatnie miejsce w ligowej tabeli. Mimo wszystko czarno-czerwoni to nadal zespół z wielkimi nazwiskami, którego nigdy nie powinno się lekceważyć.
Mecz od początku mógł podobać się kibicom zgromadzonym na San Siro. Imponowało przede wszystkim szybkie tempo gry i efektowne akcje ofensywne. Już w 8. minucie prowadzenie objęli gospodarze za sprawą bramki Clarence Seedorfa. Doświadczony Holender w ostatnich tygodniach nie cieszył się zaufaniem szkoleniowca, lecz dzisiejszego wieczoru perfekcyjnie wykorzystał szanse gry w wyjściowym ustawieniu Milanu.
Goście ze stolicy za wszelką cenę dążyli do wyrównania i ta sztuka udała im się już w 25. minucie. Goran Pandev znakomicie podał do Mauro Zarate, a napastnik „Biancocelesti” bez problemów pokonał bramkarza gospodarzy. Warto dodać, że była to już czwarta bramka Zarate w obecnym sezonie.
Od tego momentu na boisku panował już tylko i wyłącznie zespół „Rossoneri”. Podopieczni Carlo Ancelottiego jeszcze przed przerwą odzyskali prowadzenie. Pięknego gola z ponad trzydziestu metrów zdobył Gianluca Zambrotta.
Zaledwie trzy minuty po przerwie losy spotkania były praktycznie rozstrzygnięte, bowiem gospodarze prowadzili już 3:1. Tym razem na listę strzelców wpisał się młody Alexandre Pato. Wynik meczu ustalił w 60. minucie Kaka, który popisał się fenomenalnym uderzeniem zza linii pola karnego. Zwycięstwo Milanu mogło być jeszcze bardziej okazałe, jednak czarno-czerwonym brakowało szczęścia – w 84. minucie Ronaldinho trafił w poprzeczkę.
Podopieczni Carlo Ancelottiego potwierdzili, że kryzys mają już za sobą i teraz zamierzają gonić w tabeli swoich najgroźniejszych rywali w walce o Scudetto. Z kolei Lazio Rzym straciło pozycję lidera na rzecz Interu Mediolan, jednak nie zmienia to faktu, że zespół Delio Rossiego rozpoczął sezon „z wysokiego c”.










