W pierwszym niedzielnym spotkaniu Serie A drużyna Interu rozgromiła na wyjeździe beniaminka Sassuolo 7:0. Bramki dla „Nerazzurrich” zdobywali: Palacio, Taider, Pucino (gol samobójczy), Alvarez, Milito (2x) oraz Cambiasso.

Inter przed tym meczem zajmował trzecie lokatę w tabeli z dorobkiem siedmiu punktów, beniaminek zaś znajdował się na ostatnim miejscu z zerowym dorobkiem na koncie. Za zdecydowanego faworyta, więc uchodzili podopieczni Waltera Mazzarriego. Od początku tej konfrontacji było widać, że to Inter będzie dyktował warunki gry i już w 7. minucie Rodrigo Palacio dał prowadzenie gościom. W odstępie kilkunastu minut ekipa z Mediolanu prowadziła już dwiema bramkami. O kolejnego gola postarał się obrońca gospodarzy, Rafaele Pucino, który dopiero, co wszedł na boisko. Pierwsza połowa zakończyła się spokojnym trzy bramkowym prowadzeniem „Nerazzurrich”.
W drugiej odsłonie obraz gry się nie zmienił i zawodnicy prowadzeni przez Waltera Mazzariego chcieli przypieczętować wygraną w tym spotkaniu. Kibice gospodarzy jednak nie spodziewali się aż takiego pogromu w wykonaniu Interu. Piłkarze z San Siro przejechali po zespole beniaminka niczym walec przy budowie autostrady, aplikując w drugich 45 minutach cztery bramki. Na uwagę zasługują dwa trafienia Diego Milito, który wszedł po przerwie za Rodrigo Palacio. Dzięki zwycięstwu drużyna Interu umocniła się w czołówce tabeli Serie A.











