Niedzielne spotkania 11. kolejki włoskiej ekstraklasy były pasjonujące. W najciekawszym meczu Inter Mediolan pokonał przed własną publicznością Udinese Calcio, strzelając zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry. Komplety punktów zainkasowały zespoły, które zaliczają się do ligowej czołówki – SS Lazio, SSC Napoli, Fiorentina. Tempa nie zwalnia Juventus Turyn, który wygrał na wyjeździe z Chievo Werona. Bohaterem niedzielnego popołudnia jest Diego Milito, który zdobywając hat-tricka poprowadził FC Genoę do wysokiego zwycięstwa nad Regginą Calcio. O 20:30 zostanie rozegrany ostatni pojedynek 11. kolejki Serie A – US Lecce zmierzy się z AC Milan, który w przypadku wygranej zostanie nowym liderem w ligowej klasyfikacji.
Pojedynek Interu Mediolan z Udinese Calcio zapowiadał się niezwykle pasjonująco. Kibice zgromadzeni na San Siro wierzyli, że piłkarze tak klasowych i renomowanych zespołów stworzą spektakularne widowisko, które na długo zapadnie w pamięci fanów calcio. Niestety, pojedynek na gigantycznym obiekcie w stolicy Lombardii rozczarował. Szczególnie nudna była pierwsza połowa, w której brakowało celnych strzałów i ciekawych akcji ofensywnych. W drugiej odsłonie dzisiejszego pojedynku lepiej prezentowali się przyjezdni z Udine, lecz podopieczni Pasquale’a Marino nie potrafili znaleźć skutecznej recepty na rozmontowanie dobrze dysponowanej defensywy gospodarzy. Kiedy wydawało się, że „mecz kolejki” zakończy się bezbramkowym remisem, w doliczonym czasie gry Julio Ricardo Cruz popisał się ładnym uderzeniem głową i zapewnił „Nerazzurrim” komplet punktów. W ostatnim czasie Argentyńczyk znakomicie spisuje się w roli jokera, dlatego Jose Mourinho powinien zastanowić się nad „potasowaniem ofensywnych kart” w swoim zespole.
Czwarte zwycięstwo z rzędu odniósł Juventus Turyn. Podopieczni Claudia Ranieriego nie dali szans Chievo Werona, wygrywając 2:0. Wielką klasę ponownie potwierdził Alessandro Del Piero. Popularny „Alex” w 40. minucie wyprowadził „Starą Damę” na zasłużone prowadzenie, a w drugiej połowie miał znaczny udział przy trafieniu Vincenzo Iaquinty. Niedzielna wygrana była dla Juventusu bezcenna, bowiem ekipa ze stolicy Piemontu awansowała na 5. miejsce w tabeli włoskiej ekstraklasy.
Sensacji nie było na Stadio Olimpico w Rzymie, gdzie miejscowe Lazio bez problemów rozbiło Sienę aż 3:0. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył doświadczony Tomasso Rocchi, który w ostatnim czasie udowodnił, że powraca do wysokiej dyspozycji. Strzelecką niemoc przełamał Mauro Zarate, który wpisał się do strzeleckich statystyk po raz pierwszy od sześciu spotkań.
Do prawdziwej demolki doszło na Stadio Ferraris, gdzie miejscowa FC Genoa rozgromiła outsidera rozgrywek – Regginę Calcio aż 4:0. Pierwsza połowa zupełnie nie zapowiadała aż takiej dominacji beniaminka z Genui. Goście skutecznie odpierali ataki wyżej notowanych rywali, co sprawiło, że w pierwszych czterdziestu pięciu minutach kibice nie obejrzeli bramek. W drugiej części niedzielnego spotkania gospodarze urządzili sobie swoisty trening strzelecki, w którym pierwsze skrzypce grał Diego Milito. Były napastnik Realu Saragossa aż trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców, kolejno w 54., 74., i 90. minucie. Po dzisiejszym, fenomenalnym wyczynie Argentyńczyk wysunął się na pozycję samodzielnego lidera w klasyfikacji najskuteczniejszych piłkarzy włoskiej ekstraklasy. Strzelecki dorobek gospodarzy uzupełnił Giuseppe Sculli, który pokonał bramkarza gości w 81. minucie.










