Czeski film we Włoszech. Na Półwyspie Apenińskim sezon inauguruje druga kolejka. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Pierwszym meczem rozgrywek Serie A 2011/2012 będzie pojedynek mistrza Włoch z Lazio Rzym. Szykuje się prawdziwa uczta dla kibiców.
Pierwszy mecz sezonu rozegrany zostanie wyjątkowo w piątek. Jest to spowodowane zaplanowanym na wtorek starciem Barcelony z Milanem. „Rossoneri” chcieli mieć więcej czasu na przygotowanie się do tego pojedynku. A pewne jest, że Lazio mocno nadszarpnie siły mistrzów Włoch. „Biancocelesti” w zbliżającym się sezonie celują w pierwszą trójkę. Eduardo Reja dysponuje bardzo ciekawym składem. Nieźle prezentuje się linia ataku, w której w meczach Ligi Europejskiej błyszczał Djibril Cisse. Francuz z pewnością nękać będzie defensywę Milanu. Dłużnym na pewno nie pozostaną gracze „Rossoneri”. Im marzy się obrona tytułu. Trzy punkty w najbliższym meczu będą pierwszym kroczkiem ku osiągnięciu celu.

W sobotę dojdzie do jednego pojedynku, w którym Cesena podejmie Napoli. Neapolitańczycy w tym sezonie liczą, że bardziej zdecydowanie włączą się w walkę o tytuł. „Azzurri” dokonali kilku istotnych wzmocnień z Gokhanem Inlerem i Goranem Pandevem na czele. Ofensywa Napoli wydaje się imponująca. Jako pierwsza przetestuje ją Cesena. Ubiegłoroczny beniaminek do ostatnich kolejek walczył o utrzymanie. W tym sezonie powinien czekać go podobny scenariusz. Fani „Koników Morskich” liczą jednak na to, że i tym razem ich pupile będą potrafili ukraść punkty faworytom.
Skacowanych kibiców powinien postawić na nogi mecz Juventus – Parma. W ubiegłym sezonie potyczki między tymi drużynami należały do bardzo pasjonujących. Dwukrotnie w nich górą byli parmeńczycy, a katem turyńczyków okazywał się Sebastian Giovinco. Teraz „Mrówka Atomówka” również będzie chciał udowodnić włodarzom „Starej Damy”, że błędem było ograniczone zaufanie wobec jego osoby. Juventus w tym sezonie mierzy w pierwszą trójkę. Pomóc ma mu w tym nowy trener, Antonio Conte, oraz rzesza nowych piłkarzy. Mecz z Parmą będzie sprawdzianem możliwości „Bianconerich”.
W niedzielne popołudnie rozegranych zostanie sześć spotkań. Najciekawiej z punktu widzenia polskiego kibica zapowiada się rywalizacja Fiorentiny z Bologną. W pierwszym składzie „Violi” ma wyjść Artur Boruc. Ciekawe, czy Polakowi uda się zatrzymać Marco Di Vaio, który zdaje się nie starzeć. Interesująco będzie w Rzymie. Przebudowana Roma zmierzy się z Cagliari. „Giallorossi” ten mecz muszą wygrać, by zmazać plamę po nieudanych kwalifikacjach do Ligi Europejskiej. Cagliari z pewnością postawi stołecznym twarde warunki. Udinese również już na początku sezonu ma sporo do udowodnienia. „Zebrette” to zespół, który głównie osłabił się, niż wzmocnił. Eksperci twierdzą, że podopieczni trenera Guidolina w tym sezonie wrócą na pozycję średniaków. Z Lecce okaże się, czy tak będzie w istocie. Tegoroczni beniaminkowie rozegrają swoje mecze na wyjeździe. Siena pojedzie do Katanii, Novara do Werony, a Atalanta do Genui.












