Czekaliśmy, czekaliśmy i doczekaliśmy się. Po niespełna trzech miesiącach kibice Calcio znów będą mogli pasjonować się zmaganiami swoich ukochanych drużyn. Sezon 2010/2011 zainauguruje spotkanie Udinese z Genoą.
Na dzień dobry kibice włoskiej piłki zostaną uraczeni meczem pomiędzy Udinese, a Genoą. Pojedynek zapowiada się o tyle ciekawie, iż „Gryfy” są zmotywowane, aby w tym roku walczyć nawet o scudetto. Być może brzmi to abstrakcyjnie, ale gdy już spojrzymy na oddział, którym dysponuje Gian Piero Gasperini, wówczas te zapowiedzi mogą okazać się realne. Genoa poczyniła kilka niezłych transferów, o których mówiło się nie tylko we Włoszech. Potencjał jest, ale czy on jest w stanie zdobyć Stadio Friuli. Udinese na swoim stadionie czuje się świetnie. W ubiegłym sezonie „Zebrette” znakomicie potrafiły wykorzystać atutu własnego boiska. Na wyjazdach szło im gorzej, stąd miejsce w dolnej części tabeli. Kapitan gospodarzy, Antonio Di Natale, wierzy w dobrze rozpoczęty sezon, który zakończy się wysokim miejscem na finiszu.

W sobotę wieczorem będziemy mogli podziwiać beniaminka z Ceseny. „Koniki Morskie” wróciły do po dwudziestu latach przerwy. Podopiecznym Massimo Ficcadentiego bardzo trudno będzie się utrzymać w pierwszej lidze, gdyż zdaniem obserwatorów dysponują najsłabszą kadrą. Pierwszy mecz też nie sprzyja ku temu, aby na swoje konto dopisać jakikolwiek punkt. Beniaminek pojedzie do stolicy Włoch, by zmierzyć się z AS Roma. „Giallorossi” nie powinni mieć większych problemów z wywalczeniem trzech punktów. Kibice gospodarzy liczą, że mecz ze słabym rywalem pozwoli „wstrzelić się” Adriano w nowy sezon. Jak będzie? Przekonamy się jutro wieczorem.
Niedziela również powinna być ucztą dla kibiców. Chcący zrehabilitować się za ubiegły sezon Juventus pojedzie do Bari, gdzie o trzy punkty będzie niezwykle ciężko. „Koguty” z pewnością przeprowadzą wobec „Starej Damy” solidny test. Jeśli podopieczni Luigi Del Neriego go zaliczą to morale całej drużyny znacznie wzrosną. Z kolei kibice „Bianconeri” chcieliby doczekać się debiutu Milosa Krasicia. Jak do tej pory nowy szkoleniowiec turyńczyków nie zdradził personaliów pierwszej jedenastki. Wieczorem rozegra się sześć równoległych spotkań. Najciekawiej zapowiada się rywalizacja Fiorentiny z Napoli. Wiele wskazuje na to, że w barwach „Violi” zadebiutuje Artur Boruc. Umiejętności polskiego bramkarza testować będą takie asy jak Edinson Cavani czy Ezequiel Lavezzi. Oba zespoły mają podobne ambicje, a więc możemy się spodziewać bardzo zaciętej walki o zwycięstwo. Na San Siro zgromadzą się fani „Rossoneri”, aby sprawdzić, jak radzą sobie ich pupile pod wodzą nowego szkoleniowca. Pierwsze zadanie Massimiliano Alegriego wydaje się proste. Do Mediolanu przyjeżdża Lecce, a więc beniaminek. Ronaldinho i spółka powinni sobie z nim poradzić z łatwością. Już w pierwszej kolejce dojdzie do rywalizacja dwóch wysp: Sycylii oraz Sardynii. Na gorący stadion Renzo Barbera przyjedzie Cagliari, aby zmierzyć się z Palermo. Sycylijczycy w zeszłym sezonie o włos przegrali walkę o czwartą lokatę w lidze. Teraz trener Delio Rossi obiecuje, że taka sytuacja się nie powtórzy. Sampdoria, która we wtorek w dramatycznych okolicznościach odpadła z Ligi Mistrzów, zagra z Lazio Rzym. W tym pojedynku nie zabraknie walki, ale mimo wszystko faworytami będą gospodarze.











