Sergiu Hanca w rundę wiosenną wszedł, mówiąc kolokwialnie, z buta. W pierwszych trzech kolejkach dwukrotnie zdołał pokonać bramkarzy rywali. Do tego dorzucił asystę w spotkaniu przeciwko Lechowi Poznań. Jedynie aktualny mistrz Polski – Piast Gliwice – zdołał zastopować skrzydłowego Cracovii. Jednak jak się prezentował rumuński pomocnik w kontekście rozegranych minut?Wiosenna forma skrzydłowego Cracovii nie jest bynajmniej przypadkiem. Rumun kontynuuje dobrą formę z jesieni, kiedy to zdobył pięć bramek i cztery asysty. Nie wynika też z tego, że Sergiu nagle zaczął się lepiej czuć w Krakowie, bo o tym wiadomo już od dawna, na przykład z wywiadu redaktora naczelnego iGOL.pl, Kamila Tybora, z Andreą Hancą. Link znajdziecie na końcu artykułu.
Mecz na szczycie
Zbliżające się starcie Legii Warszawa z Cracovią bez wątpienia będzie hitem kolejki. Aktualny lider ze stolicy podejmie na własnym stadionie wicelidera z Krakowa. „Pasy” tracą zaledwie trzy punkty do zespołu z Warszawy i od rezultatu tego spotkania może zależeć dużo. Sporo może też zależeć w tym meczu od Sergiu Hanki. Rumuński skrzydłowy w tym sezonie spokojnie może być uznawany za jednego z liderów krakowskiej drużyny.
Z pewnością w Krakowie będą liczyli na to, że Sergiu Hanca poprawi swoją zdobycz bramkową. Czy tak się stanie? Czy też może Legia, podobnie zresztą jak Piast w ostatniej kolejce, stłamsi potencjał Rumuna?
Hanca vs. Arka Gdynia
Skupmy się jednak na tym, co już wiemy, czyli jak się prezentował Sergiu w konkretnych spotkaniach. Starcie w Gdyni przeciwko Arce było najlepszym meczem rozegranym przez Hancę w przekroju całego spotkania. Piękny gol zdobyty w ten o to sposób:
Poza tą śliczną bramką Hanca był po prostu najlepszy na boisku. Dowód? Oto garść statystyk.
- najwyższy InstatIndex w tym spotkaniu: 346
- skuteczność strzałów 100% (2/2)
- jedno celne kluczowe podanie
- zwody: 6/7 (86%)
Do tego należy dorzucić skuteczność pojedynków na ziemi na poziomie 82% i mamy obraz zawodnika, który poza zdobytym przepięknym golem rozegrał po prostu dobre zawody. Istotne jest też to, że większość akcji zaczepnych Cracovia przeprowadzała lewą stroną. Tam, gdzie występował rumuński zawodnik.











