Niedzielne spotkania 29. kolejki znów dostarczyły kibicom wielu emocji. Swojej wielkiej szansy na wyprzedzenie Interu Mediolan nie wykorzystali „Rossoneri”. Ważne punkty z Sardynii wywiozła ekipa Lazio, a w meczu drużyn z pozycji spadkowych Atalanta dotkliwie pokonała Livorno.
Milan – Napoli
W tej kolejce wszystkie oczy były zwrócone w stronę Mediolanu. Na stadionie Giuseppe Meazzy drużyna AC Milan grała o pozycję lidera przeciwko Napoli. Przez całe spotkanie to właśnie piłkarze Leonardo mieli przewagę, ale nie potrafili jej potwierdzić, zdobywając gola. Pierwszy do siatki trafił boczny obrońca Campagnaro. Wykorzystał błąd Massimo Oddo, który powalił własnego bramkarza. 12 minut później, po świetnym dośrodkowaniu Ronaldinho, bramkę zdobył legendarny „Pippo” Inzaghi. Jednak „Rossoneri” nie było stać na drugą bramkę, chociaż okazji nie brakło. Po powrocie znów kontuzji doznał Pato. Dramat Milanu trwa dalej.
Atalanta – Livorno
Jeden z ważniejszych meczów niedzielnych odbył się w Bergamo. Obie drużyny znajdowały się w strefie zagrażającej opuszczeniem Serie A. Piłkarze gospodarzy nie dali szans ekipie Livorno, ogrywając ją 3:0. Atalanta przesuwa się o jedno miejsce do góry, traci do bezpiecznej lokaty cztery oczka.
Cagliari – Lazio
Bardzo dobrze grające na swoim stadionie Cagliari przegrało z Lazio aż 0:2. Bramki padły w pierwszej połowie, drużyna z Sardynii była bardzo bezsilna w tej konfrontacji. Rzymianie zdobywają bardzo ważne trzy punkty, które oddalają ich od strefy spadkowej.
Bari – Parma
Na stadionie San Nicola w Bari spotkały się drużyny będące obok siebie w ligowej tabeli. Po ostatniej bardzo dotkliwej porażce teraz gospodarze podejmowali silniejszą drużynę „Gialloblu”. Pięć minut przed końcem spotkania bramkę strzelił Masiello. Parma nie potrafiła dowieźć prowadzenia do końca, obie drużyny notują sprawiedliwy podział punktów.
Siena – Bologna
To był bardzo ważny mecz dla gospodarzy. Już na początku spotkania podopieczni trenera Malesaniego objęli prowadzenie i nie oddali go do końca spotkania. Ostatnio znakomity Adailton nie pomógł swojej drużynie. Siena opuściła ostatnie miejsce w tabeli, jednak dalej znajduje się w strefie spadkowej.
Chievo – Catania
Pierwsza połowa należała do drużyny Chievo. Od początku meczu bardzo aktywny był napastnik gospodarzy Sergio Pellissier. Dopiął swego w 63. minucie, kiedy z ciężkiej pozycji pokonał rezerwowego bramkarza Catanii – Kosickiego. Goście odpowiedzieli już dziesięć minut później. Maxi Lopez wykorzystał karnego, który ostatecznie dał jego drużynie jeden punkcik. Zespół z Sycylii w dalszym ciągu musi uciekać z dołu tabeli.










