Do ogromnej niespodzianki doszło na stadionie w Tomsku. Miejscowy Tom ograł bowiem 2:1 mistrza Rosji, Zenit Sankt Petersburg. Bohaterem gospodarzy był strzelec decydującej o zwycięstwie bramki, Paweł Gołyszew.
Ekipa Luciano Spalettiego przyjechała do Tomska bez kilku kluczowych piłkarzy. Z powodu kontuzji do meczowej osiemnastki nie załapali się Aleksandr Kierżakow, Szabolcs Huszti, Roman Szyrokow, Władimir Bystrow, Siergiej Siemak i Aleksandar Luković. Włoski trener nie mógł również ze sobą zabrać Jurija Żewnowa i Fernando Meirę. Z kolei w zespole gospodarzy od pierwszej minuty zagrali wypożyczony z Zenitu Jewgienij Starikow i Maksim Kanunnikow.
Nieoczekiwanie to piłkarze Tomu jako pierwsi stworzyli sobie okazję na zdobycie bramki. W 5. minucie groźnie zagrywał z rzutu wolnego Nam-Il Kim, ale podanie Koreańczyka minęło wszystkich jego kolegów. W odpowiedzi indywidualną akcję przeprowadził Danko Lazović. Najskuteczniejszy gracz Zenitu w ostatniej chwili został powstrzymany przez Siergieja Piesjakowa.
Na kolejną ciekawą akcję musieliśmy czekać do 37. minuty. Wtedy to na prawym skrzydle Maksim Kanunnikow zwiódł Nicolasa Lombaertsa i dośrodkował w pole karne gości, a tam kapitalnym uderzeniem głową popisał się Jewgienij Starikow. Wypożyczony z Zenitu Sankt Petersburg napastnik wykorzystał tym samym błąd w ustawieniu Bruno Alvesa. To pierwsze trafienie Starikowa w tym sezonie ligi rosyjskiej.
Cztery minuty później na tablicy świetlnej widniał już rezultat remisowy. Igor Denisow zagrał precyzyjnie z głębi pola, wprost do Aleksieja Ionowa, a młody pomocnik w sytuacji sam na sam z Piesjakowem nie dał bramkarzowi Tomu szans na skuteczną interwencję. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Druga połowa zaczęła się po myśli zespołu trenowanego przez Walerego Niepomniaszczego. Siedem minut po zmianie stron Tom ponownie wyszedł na prowadzenie. Z rzutu wolnego dośrodkował Jewgienij Baljajkin, futbolówka trafiła pod nogi Starikowa, a ten uderzył na bramkę rywala. Wiaczesław Małafiejew odbił piłkę przed siebie, ale tam stał kompletnie niepilnowany Paweł Gołyszew i strzałem z metra zdobył swojego szóstego gola w bieżącym sezonie. Dzięki temu trafieniu były gracz FK Moskwa zrównał się w klasyfikacji najlepszych strzelców z Danko Lazoviciem.
Zawodnicy Zenitu ruszyli do odrabiania strat, ale skutecznie grający obrońcy gospodarzy nie pozwalali im zbliżyć się do pola karnego. Wystarczy powiedzieć, że najlepsze okazje na zdobycie wyrównującej bramki zmarnowali defensorzy Tomu: Jan Tigoriew i Władysław Chatazenkow. Ten pierwszy swoim niefortunnym uderzeniem głową omal nie przelobował Piesjakowa, bramkarz świetnie interweniował, natomiast jego kolega z bloku obronnego wybił piłkę na rzut rożny tuż obok słupka własnej bramki.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i Tom odniósł sensacyjne zwycięstwo nad drużyną mistrza kraju. Porażka Zenitu spowodowała, że pozycję lidera tabeli zachował Lokomotiw Moskwa.
Pozostałe sobotnie rezultaty: FK Rostów – Amkar Perm 3:0, Dynamo Moskwa – Krylja Sowietow Samara 3:0, Spartak Moskwa – FK Krasnodar 4:0.










