Bayern Monachium dołączył do wyścigu po napastnika Freiburga, Papissa Dembe Cisse. Senegalczyk jest jednym z najlepszych napastników Bundesligi i od dłuższego czasu interesują się nim angielskie kluby.
W ostatnich sześciu miesiącach w mediach aż huczało o przenosinach Cisse na wyspy, a jednak senegalski snajper został w dotychczasowym klubie. Jak się okazało, napastnikowi Freiburga bardzo podoba się w Niemczech i chętnie zostałby w tym kraju na dłużej, choć nie ukrywa, że wiązałoby się to z transferem do mocniejszego klubu.
– Jestem bardzo zadowolony ze swojego pobytu w Niemczech i chciałbym na dłużej zostać w Bundeslidze. Oczywiście zainteresowanie angielskich zespołów nie jest mi obojętne – stwierdził Cisse cytowany przez SkySports.com.
W podobnym stylu wypowiedział się agent zawodnika, Guido Nickolay.
– Papiss jest w stu procentach oddany Freiburgowi i tylko występy dla tego klubu go interesują. Co prawda wielkimi krokami zbliża się Puchar Narodów Afryki, w którym też wystąpi, ale to zupełnie inna sprawa. Na razie skupia się na grze dla Freiburga. To prawda, że Bayern jest nim zainteresowany, ale nie było jeszcze żadnej oferty. Słyszałem też o teorii, że klub z Monachium chciałby go kupić już w styczniu i dołączyłby on do zespołu dopiero po sezonie, jednak jest ona mało prawdopodobna – powiedział Nickolay.
W tym sezonie Cisse zdobył już osiem goli w czternastu spotkaniach, ale nie pomaga klubowi w zdobywaniu punktów. Freiburg zajmuje przedostanie miejsce w tabeli i wyprzedza jedynie beniaminka rozgrywek, FC Augsburg. W Monachium Senegalczyk miałby zastąpić Ivicę Olicia, który nie należy do ulubieńców trenera Juppa Heynckesa.








