Obecny kapitan Śląska Wrocław, Sebastian Mila, po pięciu latach przerwy wraca do reprezentacji Polski. Rozgrywający lidera ekstraklasy zostanie powołany na grudniowy mecz z Bośnią i Hercegowiną.
Do tej pory Franciszek Smuda uparcie powtarzał, że kapitan wicemistrza Polski nie ma szans na grę w kadrze. Selekcjoner zarzucał mu brak odpowiedniej agresji w walce o odbiór piłki i za małe zaangażowanie w grę obronną swojego zespołu. Mila nie zrażał się słowami szkoleniowca i konsekwentnie umacniał swoją pozycję w Śląsku. Razem z nim piął się w ligowej hierarchii, aż wreszcie znalazł się na samym szczycie.
Sebastian Mila to nie tylko kapitan, ale przede wszystkim lider wrocławskiej drużyny i jej najważniejszy piłkarz. Wszystkie akcje wicemistrza Polski przechodzą właśnie przez niego. Jest jednym z najlepiej dogrywających zawodników polskiej ligi, imponuje także uderzeniami z dystansu. Zawodnik o blond włosach jest na tyle wartościowym zawodnikiem, że Smuda nie mógł go dalej ignorować.
– Doceniam to, co Sebastian zrobił w dwóch ostatnich latach. Nieźle wygląda, prowadzi grę Śląska. W każdym wywiadzie powtarza, że bardzo chciałby znowu zagrać w kadrze, więc dostanie taką szansę – powiedział Smuda.










