Były trener Chelsea przyznał, że zastępcę Andre Villasa-Boasa czeka bardzo trudne zadanie.
Brazylijski szkoleniowiec doznał podobnego losu do Portugalczyka. Luiz Felipe Scolari tylko miesiąc mniej wytrwał w drużynie Chelsea. Doświadczony trener stwierdził, że współczuje młodemu taktykowi z Portugalii, jednocześnie wskazując Romana Abramowicza jako winnego całej sytuacji.
– W Anglii są zespoły takie jak Arsenal Londyn, gdzie Arsene Wenger pozostaje na stanowisku już kilka lat, zdobywając dwa lub trzy mistrzostwa. Kultura w Chelsea jest zupełnie inna. Dymisja Villasa-Boasa jest dziwna, choć nie zaskakująca, ponieważ sam miałem podobną sytuację – powiedział Scolari, który obecnie jest trenerem Palmeiras.
Scolari docenił byłego trenera FC Porto, zaznaczając, że na Stamford Bridge czekało go trudne zadanie.
– Villas-Boas był mistrzem i będzie nim w dalszym ciągu. W drużynie z Londynu chciał dokonać siedmiu, ośmiu zmian kadrowych, ale mu się nie udało. To będzie piekłem dla każdego, kto go zastąpi – zakończył Scolari.
Były trener reprezentacji Brazylii i Portugalii od 2010 roku jest szkoleniowcem w Palmeiras. Wcześniej pracował w Uzbekistanie, gdzie prowadził FC Bunyodkor.










