Schalke 04 Gelsenikrchen bez problemów pokonało Wolfsburg 4:0 w przedostatnim meczu 22. kolejki Bundesligi. Gole strzelali Raul, Matip oraz dwa Huntalaar, który, gdyby wykorzystał rzut karny, mógłby cieszyć się z hat-tricka.
Przez całą pierwszą połowę na boisku zdecydowanie dominowali piłkarze Schalke 04 Gelsenkirchen. Z chwili na chwilę zarysowywała się coraz większa przewaga gospodarzy, którzy już w 3. minucie spotkania mogli objąć prowadzenie za sprawą Juliana Drexlera, który mógł mówić o wielkim pechu, piłka po jego uderzeniu trafiła bowiem w słupek.
Trener Huub Stevens na pewno jest dumny ze swoich napastników, ponieważ – jak wiadomo – tych rozlicza się z goli, a zarówno Raul, jak i Huntelaar zdołali już w pierwszym kwadransie meczu pokonać Diego Benaglio. Wielkie strzelanie rozpoczęło się już 10. minucie. Swoją jedenastą bramkę w sezonie zaliczył Hiszpan, który znalazł się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie skierował piłkę do siatki. Następnie dał o sobie znać Holender. Jego strzał na bramkę był sfinalizowaniem ładnej akcji w wykonaniu zawodników z Veltins Arena.
Po dwóch mocnych ciosach Wolfsburg mógł dość szybko się ocknąć, ale Felipe Lopes, będąc w doskonałej okazji, nie pokonał Larsa Unnerstalla. Chwilę później golkipera urodzonego w 1990 roku zaskoczyć chciał Mario Mandżukić, ale jego strzał był zbyt lekki. To były dwie sytuacje piłkarzy Magatha, o których to okazjach można było wspomnieć. Poza nimi na boisku dominowali zawodnicy w niebieskich koszulkach i gdyby nie brak koncentracji przy wykończaniu akcji, to do przerwy na świetlnej tablicy powinien widnieć wynik przynajmniej 4:0. Swoje okazje zmarnowali między innymi Jefferson Farfan oraz Klaas Jan Huntelaar, który przestrzelił rzut karny.
Po przerwie na boisku zabrakło bramkarza Schalke, który podczas jednej z interwencji musiał nabawić się kontuzji. Unnerstalla zastąpił więc doświadczony Timo Heldebrand. Druga połowa przebiegała podobnie jak pierwsza. W piłkę chcieli grać tylko piłkarze z Zagłębia Ruhry, w których poczynaniach można było zobaczyć chęć zmazania plamy po ostatniej porażce z Borussią Moenchengladbach. Trzecia bramka padła po zmienieniu kierunku lotu piłki przez Joela Matipa. Kameruńczyk zaprezentował swoje nieprzeciętne umiejętności techniczne, skierował bowiem piłkę do siatki strzałem piętą.
W 72. minucie było już 4:0 dla gospodarzy. Fenomenalne dośrodkowanie z lewej strony w wykonaniu Christiana Fuchsa wykorzystał Huntelaar, który skoczył najwyżej w polu karnym przeciwników i kontrującym strzałem posłał piłkę do siatki obok bezradnego Benaglio.
W ostatnich minutach piłkarze Wolfsburga starali się strzelić gola na otwarcie łez. Zabrakło do tego kilku centymetrów, gdyż po strzale Sio piłkę z linii bramkowej wybił Papadopoulos. Do końca spotkania nic ciekawego się nie wydarzyło. Schalke gładko pokonało Wolfsburg, którego piłkarze najbliższy tydzień będą mieli bardzo gorzki. Za tydzień podopieczni Magatha zmierzą się z Hoffenheim, natomiast Raul i spółka wybiorą się do Monachium na hit 23. kolejki Bundesligi.