W wieczornym, sobotnim meczu ligi niemieckiej zmierzyły się dwie czołowe drużyny – niedawny lider Bayer Leverkusen i wiecznie drugie Schalke Gelsenkirchen. Tym razem z lepszej strony pokazali się podopieczni Felixa Magatha, dla których zwycięstwo oznacza objęcie prowadzenia w tabeli. Trzy punkty „Königsblauen” zawdzięczają dwóm bramkom Kevina Kuranyiego.
Oba zespoły były nastawione na grę ofensywną. Początkowa faza meczu była spokojna, goście standardowo dobrze spisywali się w defensywie, za to gospodarze byli nieprecyzyjni. Mimo zmęczenia po środowym meczu Pucharu Niemiec, to Schalke prezentowało się lepiej, a już w 11. minucie dało temu najlepszy dowód: Farfan i Höwedes przygotowali akcję, Edu przepuścił piłkę i w końcu dopadł do niej Kevin Kuranyi. Napastnik bez problemów zdobył swoją szesnastą bramkę w sezonie
Kolejne akcje Schalke udawało się gościom bronić, sami w ofensywie poczynali niewiele. To spotkało się z karą: w 27. minucie Kluge podał do Farfana, który dośrodkował do nieupilnowanego Kuranyiego. Napastnik strzałem głową z jedenastu metrów pokonał Rene Adlera, i, jak się później okazało, ustalił wynik meczu.
Zmiany w drugiej połowie meczu nie wniosły nic do żadnego z zespołów. Schalke atakowało, jednak nikomu nie udało się już pokonać Adlera, Leverkusen nie potrafiło się przebić, przez co powiększył się dystans między obiema drużynami. Dzięki porażce Bayernu Monachium Schalke objęło dwupunktowe prowadzenie w tabeli, Bayer Leverkusen pozostaje za to na trzecim miejscu ze stratą pięciu punktów.








