Kibice Werderu Brema doczekali się pierwszego zwycięstwa swojej drużyny. Podopieczni Thomasa Schaafa pokonali przed własną publicznością Energie Cottbus 3:0, dzięki czemu awansowali na dziewiąte miejsce w tabeli Bundesligi.
Na początku mecz nie układał się po myśli gospodarzy. Zawodnicy Werderu męczyli się przez całą pierwszą połowę, a wszystkie bramki strzelili dopiero na 15 minut przed końcowym gwizdkiem arbitra. Najpierw na listę strzelców wpisał się Diego, a następnie gole strzelali Frings i Sanogo.
– Spodziewaliśmy się takiego przebiegu meczu – przyznał Schaaf. – Jestem szczęśliwy z końcowego rezultatu. Pokazaliśmy, że jesteśmy zgranym i mocnym zespołem. Ogólnie mogę przyznać, że uczyniliśmy krok we właściwym kierunku.
Swoją opinię na temat meczu wyraził również trener Energie Cottbus, Bojan Prasnikar. – Piłkarze Werderu zasłużyli na zwycięstwo – przyznał Prasnikar. – Pomimo drobnych problemów, udało nam się bronić przez 75 minut. Po pierwszej bramce moi piłkarze byli rozkojarzeni, dlatego przegraliśmy trzema golami.








