Alexis Sanchez niemal od początku swojej przygody w Barcelonie nie spełnia oczekiwań kibiców. Dużo mówi się o jego ewentualnym odejściu, jednak sam zawodnik jest szczęśliwy w swoim obecnym klubie.

Ostatnie dni dla reprezentanta Chile były bardzo trudne. Ciągle musiał odpowiadać na pytania, czy prawdą jest rzekome zainteresowanie jego osobą przez Juventus Turyn oraz Inter Mediolan. Sanchez często zawodził w barwach „Blaugrany”, przez co dużo mówi się o jego odejściu z Camp Nou. Sam zawodnik wszystkiemu zaprzecza. – Jestem bardzo szczęśliwy w Barcelonie. Czuję się niezwykle ważny dla mojego klubu i kraju – powiedział były zawodnik Udinese.
Alexis Sanchez trafił do stolicy Katalonii podczas letniego okienka transferowego w 2011 roku z włoskiego Udinese Calcio. Kosztował bagatela 26 milionów euro, więc wszyscy w Hiszpanii pokładali w nim duże nadzieje. Pierwszy sezon miał całkiem udany, jednak spadek formy przyszedł w obecnych rozgrywkach. – Wiem, że jestem dobrym zawodnikiem i zasługuję na grę w Barcelonie. Mogę z siebie dać jeszcze więcej, strzelać więcej goli. Pozostaję jednym z najlepszych na świecie, nawet jeśli nie osiągam sukcesów – powiedział nieskromnie.
Chilijczyk nie imponuje formą strzelecką w obecnym sezonie. Strzelił bowiem zaledwie dwa gole w 20 meczach Primera Division oraz zaliczył jedno trafienie w sześciu meczach Champions League.











