Pomocnik Liverpoolu jest pewny, że reprezentacja jego kraju jest na właściwej drodze, aby za dwa lata zagrać na boiskach Brazylii. Turcja nie zakwalifikowała się do ostatnich dwóch wielkich sportowych imprez – Euro 2012 i poprzednich mistrzostw, które odbywały się w Republice Południowej Afryki.
Turcja znalazła się w grupie D razem z Andorą, Węgrami, Estonią, Rumunią i Holandią. To właśnie z tym ostatnim zespołem Sahin i spółka zmierzą się już jutro o godzinie 20:30. „Oranje” będą z pewnością głównym przeciwnikiem Turków w walce o awans. – Nasz nowy trener, Abdullah Avci, wskazał nam nowy kierunek rozwoju. Jesteśmy przygotowani do zwycięstwa i zajęcia pierwszego miejsca w grupie. Zagramy na brazylijskim turnieju, jestem o tym przekonany. Jesteśmy na właściwej ścieżce – powiedział Nuri Sahin.
– Od trenera zależy, kto wyjdzie w pierwszym składzie. Wiadomo, że każdy chciałby grać. Ale to dobrze, bo konkurencja jest potrzebna każdej ekipie – dodała była gwiazda Borussii Dortmund.
Grupa D nie należy do najłatwiejszych. Turcy pokazywali już jednak niejednokrotnie, że potrafią grać w piłkę. Podczas Euro 2008 i mistrzostw świata w Korei i Japonii rywalizację kończyli dopiero w półfinale.









