We wtorek zapadnie decyzja w sprawie Patryka Małeckiego. Przypomnijmy, że krnąbrny zawodnik nie podał ręki trenerowi Wisły Kraków, Kazimierzowi Moskalowi, gdy ten ściągnął go z boiska.
W drugiej połowie pucharowego spotkania ze Standardem Liege Moskal zdecydował się zdjąć słabego tego dnia Małeckiego. Pomocnik, oprócz tego, że nie podał ręki trenerowi, kopnął w baner reklamowy. W sprawie przyszłości zawodnika zabrał głos rzecznik prasowy klubu.
– Decyzja w sprawie Patryka Małeckiego zostanie podjęta definitywnie we wtorek. Zarząd i dyrektor sportowy cały czas obradują w tej sprawie. Temat jest trudny, a decyzję trzeba podjąć po przemyśleniach – poinformował Adrian Ochalik.
W poniedziałek doszło do spotkania trenera i Małeckiego. Szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” powiedział swojemu podopiecznemu, co myśli o takim zachowaniu.
– W poniedziałek Patryk spotkał się z trenerem Moskalem, sam poszedł się z nim spotkać. Trener powiedział mu, jak widzi sytuację i jak widzi ją drużyna. Wyjaśnił mu też, co powinien zrobić Patryk, żeby zacząć dalej rozmawiać. Piłkarz musi zrozumieć, że pewne zasady obowiązują wszystkich. Musi też przeprosić trenera i drużynę, bo jeśli najpierw powiedział „przepraszam”, a chwilę później poinformował, że nie chce być brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z Zagłębiem i że woli grać w Młodej Ekstraklasie, to wyklucza to, co powiedział moment wcześniej – dodał Ochalik.
Zaistniała sytuacja z pewnością wpływa na atmosferę w klubie. Kolejny występek Małeckiego powoduje, że zawodnik może mieć coraz słabszą pozycję w drużynie.
– Na pewno nie jesteśmy szczęśliwi, że musimy się tym zajmować, bo przed nami bardzo ważny mecz ze Standardem Liege – zakończył Adrian Ochalik.
Wisła z belgijskim zespołem zagra już w najbliższy czwartek o godz. 19:00. Pierwsze spotkanie w Krakowie zakończyło się remisem 1:1.