Cała Italia żyje 31. kolejką Serie A. Podczas niej padną rozstrzygnięcia, które być może zadecydują o końcowym układzie w tabeli. Oczy fanów calcio są wpatrzone w Rzym, gdzie dojdzie do pojedynku zespołów z dwóch pierwszych miejsc. Tylko zwycięstwo będzie satysfakcjonowało Romę. Inter również powalczy o trzy punkty, aby wyeliminować jednego z rywali do końcowego triumfu. Finisz rozgrywek już dawno nie był tak pasjonujący.
Najbliższa kolejka rozpocznie się od mocnego uderzenia. W sobotę o 18:00 dojdzie pojedynku, który zelektryzuje cały Półwysep Apeniński. Inter przyjedzie na Stadio Olimpico, aby zmierzyć się z Romą. Przed mediolańczykami stoi bardzo trudne zadanie, ponieważ w lidze rzymianie nie przegrali od 20 spotkań. W tym czasie odnieśli aż 14 zwycięstw, a sześć razy zremisowali. Ten wyczyn w dużej mierze należy zapisać Claudio Ranieriemu, który potrafił znakomicie żonglować rozwiązaniami taktycznymi. „Giallorossi” grali porywająco nawet wtedy, gdy w ich szeregach brakowało klubowej ikony, czyli Francesco Tottiego. W ubiegłych latach brak „Il Capitano” oznaczał klęskę. W sobotę napastnik rzymian będzie już gotowy do gry, choć w obliczu znakomitej formy Vucinicia i Toniego, może rozpocząć spotkanie na ławce rezerwowych. Co ciekawe, po raz pierwszy w tym sezonie Claudio Ranieri ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy z kadry. Wszystko układa się zatem po myśli „Giallorossich”. Jose Mourinho również nie ma powodów do narzekań. Po kontuzji wrócił Christian Chivu, formę odnalazł Samuel Eto’o. Bólem głowy pozostaje Mario Balotelli, a ściślej jego zachowanie. Młody napastnik wdał się ostatnio w pyskówkę z Portugalczykiem i od jakiegoś czasu brakuje dla niego miejsca w kadrze. Jeśli „Super Mario” nie zmieni swojego postępowania, to już latem będzie mógł poszukać sobie nowego pracodawcy.

Roma w rozgrywkach Serie A ostatnim razem pokonała u siebie Inter w 2004 roku. Ostatnie ligowe spotkanie pomiędzy tymi drużynami na Stadio Olimpico odbyło się w październiku 2008 roku. Wówczas „Nerazzurri” rozgromili rywali w stosunku 4:0. Teraz absolutnie nic nie zapowiada takiego rozstrzygnięcia. Mecz na pewno będzie porywającym widowiskiem, bo obu drużynom zależy na trzech punktach. Dla Romy to być może ostatnia okazja w tym sezonie, aby zbliżyć się do upragnionego scudetto. Porażka praktycznie wyeliminują ją z walki o mistrzostwo. Zapowiada się spektakularny wieczór w Rzymie. Tego meczu nie można przegapić.
Sobotni wieczór to rywalizacja rewelacyjnego Palermo z Bologną. Sycylijczycy w tej rywalizacji są absolutnymi faworytami i nawet strata dwóch punktów będzie zaklasyfikowana jako niespodzianka. Tym bardziej, że w ostatnim czasie zawodnicy z Bolonii nie prezentują wysokiej formy. Delio Rossi zdołał zmotywować swoich zawodników na finisz rozgrywek, choć oddać sprawiedliwości należy, że ostatni mecz – podobnie jak rywale – Sycylijczycy wygrali 7 marca.











