Po nieudanych zmaganiach włoskich drużyn na arenach europejskich przyszedł czas na powrót na ligowe boiska. W 29. kolejce Serie A najciekawiej zapowiadają się derby Rzymu pomiędzy Lazio a Romą.

Najbliższa runda włoskiej ekstraklasy została rozłożona na trzy dni. Już w piątek zostanie rozegrany mecz Interu Mediolan z Brescią. Mediolańczyków już w najbliższy wtorek czeka rewanżowy pojedynek z Bayernem Monachium w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Z tego powodu Leonardo może zdecydować się na oszczędzanie czołowych piłkarzy. Nie powinno mieć to jednak wpływu na mecz ze słabiutką Brescią, którą Inter jest w stanie pokonać nawet wtedy, gdy na boisko wyjdzie drugi garnitur drużyny. Ekipa z Mediolanu, dzięki czterem kolejnym ligowym zwycięstwom i potknięciom Napoli, awansowała na pozycję wicelidera i ma pięć punktów straty do lokalnego rywala, Milanu. Brescia jest natomiast na przedostatnim miejscu w tabeli i do końca będzie broniła się przed spadkiem. W pojedynku z Interem cennych punktów raczej nie zdobędzie.
Również w sobotni wieczór odbędzie się wyłącznie jeden pojedynek najbliższej kolejki Serie A. Cesena podejmie na własnym boisku Juventus Turyn. Gospodarze wygrali dwa ostatnie mecze i znajdują się obecnie tuż nad strefą spadkową. Juventus znajduje się dużo wyżej, ale Cesena w najbliższym meczu wcale nie będzie skazana na porażkę. Podopieczni Massimo Ficcadentiego znajdują się obecnie na fali, w przeciwieństwie do turyńczyków, którzy ostatnio przegrywają spotkanie za spotkaniem. W Turynie już szukają następcy Del Neriego, coraz bardziej oddala się perspektywa gry w upragnionej Lidze Mistrzów, a obecny sezon chyba spisano już na straty. Chociaż, kto wie, może to właśnie mecz z Ceseną będzie przełomem, na który czekają wszyscy fani „Juve”.

Niedzielę rozpocznie spotkanie pierwszego z ostatnim zespołem w tabeli. Nietrudno odgadnąć, kto będzie faworytem tego pojedynku. Zawodnicy Milanu są zapewne podłamani po odpadnięciu z Ligi Mistrzów już w 1/8 finału, lecz mimo tego nie powinni mieć najmniejszych problemów w meczu z czerwoną latarnią Serie A. W utrzymanie Bari wierzą już chyba tylko najzagorzalsi kibice tego klubu. Jak zawsze najwięcej spotkań rozpocznie się o godzinie 15. W meczu zespołów z dolnych rejonów tabeli Sampdoria zmierzy się z Catanią. Będzie to trenerski debiut w Genui nowego szkoleniowca „Sampy”, Alberto Cavasina. Potrzebujące cennych punktów Lecce zagra natomiast z Bologną. Marco Di Vaio wraz z kolegami mają pewne miejsce w środku tabeli i mało wskazuje na to, żeby mogło się to zmienić. W meczu z Lecce to właśnie oni powinni zdobyć trzy punkty.











