W meczu 5. kolejki rosyjskiej Premier Ligi Terek Grozny pokonał w meczu wyjazdowym Dynamo Moskwa 2:1. Oba gole dla Czeczenów strzelił Maciej Rybus. Całe spotkanie rozegrał także drugi z Polaków w składzie Tereka – Marcin Komorowski.
Od pierwszych minut pojedynku inicjatywę posiadali gracze z Moskwy, lecz w ich atakach było mało dokładności i mieli problem z wykończeniem akcji. Gdy gospodarze się wyszumieli, go głosu zaczęli dochodzić piłkarze Tereka. W 30. minucie spotkania Błagoj Georgijew wypatrzył dobrze wychodzącego na pozycję Macieja Rybusa, który na 16. metrze przyjął piłkę i mierzonym strzałem po długim rogu pokonał Antona Szunina. Kilka minut później zawodnicy Dynama mieli mnóstwo szczęścia, ponieważ napastnicy Tereka po raz kolejny się zagapili. Gdyby było inaczej, Terek prawdopodobnie strzeliłby drugiego gola. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i chwilę później bliscy wyrównania byli piłkarze Dmitrija Chochłowa.
Kilka minut po przerwie napastnik gości Ezechiel N’Douassel został ukarany drugą żółtą kartką i musiał opuścić plac gry. Mimo że akcja nadal toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, to częściej przy piłce przebywali gospodarze. Gracze Tereka ograniczali się do kontr, z których niewiele wynikało. Po godzinie gra zaczęła się zaostrzać i dużo było rwanych akcji, a sędzia niemal nie przestawał używać gwizdka. Sporadycznie którejś z drużyn udawało się przedostać pod pole karne rywala, ale brakowało kluczowego podania. Co jednak nie udało się piłkarzom Tereka, zrobili gospodarze.
W 75. minucie meczu po genialnym podaniu ze środkowej strefy boiska w wykonaniu Aleksandra Kokorina w sytuacji sam na sam znalazł się napastnik Dynama – Balazs Dzsudzsak. Węgier pewnie pokonał bramkarza Tereka. Osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry siły wyrównały się po tym, jak czerwoną kartką ukarany został Władimir Rykow. Po chwili, w 82. minucie spotkania, fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Rybus. Polak bardzo precyzyjnym strzałem z 16 metrów umieścił piłkę w lewym okienku bramki Dynama. Bramkarz drużyny z Moskwy był bez szans.
Już w doliczonym czasie gry drugą czerwoną kartkę zobaczył kolejny piłkarz Dynama, znany z Bundesligi 30-letni Kevin Kuranyi. Czerwona kartka dla Niemca to konsekwencja drugiej żółtej. Gracze z Moskwy starali się zdobyć bramkę, która dawałaby im remis, ale nie starczyło już sił. Terek z dwoma Polakami w składzie pokonał zasłużenie Dynamo Moskwa – 2:1, a Rybus został bohaterem spotkania. Terek po tym meczu jest na 4. miejscu, a do Spartaka i Zenitu traci tylko dwa punkty. Dynamo znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Klub z Moskwy bez punktu zajmuje ostatnią pozycję w ligowej tabeli.










