Już w najbliższą sobotę sezon 2011/2012 zainauguruje szkocka Premier League. Rozgrywki te jak zwykle zapowiadają się bardzo interesująco. W pierwszej kolejce na pewno nie zabraknie pasjonujących meczów.
Glasgow – Edynburg
Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie mistrzostwo Szkocji powędrowało do piłkarzy Glasgow Rangers, którzy przewagą jednego punktu wyprzedzili odwiecznego rywala zza miedzy – Celtic. „The Gers” uzbierali podczas 38 meczów aż 93 punkty. Długą drogę do obrony tytułu podopieczni Ally’ego McCoista rozpoczną meczem z Hearts. Jest to chyba najciekawiej zapowiadające się spotkanie pierwszej kolejki. Klub z Edynburga w ostatnim sezonie zajął bowiem trzecie miejsce i sprawił wiele kłopotów dwóm największym faworytom. Zdecydowanym kandydatem do zwycięstwa w tej rywalizacji są niewątpliwie zawodnicy z Ibrox Park, ale piłkarze Hearts zapowiadają, że nie odpuszczą i będą walczyli o każdy centymetr boiska, a co za tym idzie, również o zwycięstwo.

Smaczku pojedynkowi dodaje również fakt, że dosłownie 48 godzin przed pierwszym gwizdkiem kontrakt z aktualnymi mistrzami Szkocji podpisał dotychczasowy piłkarz Hearts, Lee Wallace. Na konferencji prasowej piłkarz przyznał, że jego marzeniem była właśnie gra w klubie z Glasgow i zrobi wszystko, aby wywalczyć miejsce w pierwszym składzie i obronić z drużyną tytuł wywalczony w poprzednim sezonie. O tym, czy lewy obrońca zagra od pierwszych minut, będziemy mogli przekonać się już we wczesne sobotnie popołudnie. Początek meczu zaplanowany jest bowiem na godzinę 13.30 czasu polskiego.
Podobnie jak Rangersi, tak również i Celtic zainauguruje ligę spotkaniem z drużyną z Edynburga. Takie mecze zawsze mają wiele podtekstów, nie tylko związanych ze sportowymi sprawami. Kibice od dawna szykują się do tego typu rywalizacji i możemy być pewni, że pomogą piłkarzom w stworzeniu twardej, agresywnej i, co najważniejsze, widowiskowej gry. Wiadomo już, że bramki „The Bhoys” w spotkaniu z Hibernian bronić będzie polski golkiper – Łukasz Załuska. Polak będzie musiał pokazać się z bardzo dobrej strony, jeśli chce utrzymać swoją pozycję w wyjściowej jedenastce. Jasno trzeba przyznać, że trener Neil Lennon nie miał wyboru, gdyż nie zakontraktowano jeszcze wartościowego bramkarza po odejściu Frasera Fostera. Najbliżej podpisania kontraktu jest Chorwat Stipe Pletikosa i to prawdopodobnie z nim Załuska będzie rywalizował o miano numeru jeden. Czy wykorzysta swoją szansę już w pierwszym meczu? Początek spotkania Hibernian – Celtic w niedzielę o godzinie 13.30.











