Po pięciu miesiącach przerwy wracają najbardziej prestiżowe rozgrywki w Europie. Już we wtorek inauguracji doczeka się najsilniejsza ze wszystkich lig na Starym Kontynencie – Liga Mistrzów. Emocji brakować nie będzie, a dostarczą ich niewątpliwie potyczki Werderu z Tottenhamem czy Olympique Lyon z Schalke.
Grupa A
W pierwszym zestawieniu tegorocznej Ligi Mistrzów dojdzie do jednego z najciekawszych starć całej pierwszej kolejki tych elitarnych rozgrywek. Na Weserstadion finalista ostatniej edycji Pucharu UEFA, Werder Brema, podejmie Tottenham Hotspur Londyn. Trudno jest jednoznacznie wskazać faworyta tej potyczki. Oba zespoły dość niemrawie rozpoczęły sezony w swoich ligach. Niemcy z czterema punktami zajmują 10., a Anglicy z pięcioma 11. miejsce w Premiership. Za gospodarzami przemawiać będzie przede wszystkim własny stadion oraz zdecydowanie większe obycie na arenie europejskiej. „Koguty” za to debiutują na tak wysokim etapie rozgrywek międzynarodowych. Jednak to tylko będzie im dodawać motywacji, by jak najlepiej pokazać się publiczności zarówno za naszą zachodnią granicą, jak i na całym Starym Kontynencie.

Zdecydowanym kandydatem do zwycięstwa w drugim starciu jest broniący pucharu Inter Mediolan. Podopieczni Rafaela Beniteza zmierzą się z mistrzami Holandii, Twente Enschede. Potyczka z klubem z Beneluksu nie będzie jednak dla czempionów Włoch spacerkiem. Twente na własnym podwórku spisuje się znakomicie i zajmuje trzecie miejsce w tabeli. „Niebiesko-czarni” rozpoczęli Serie A dość niemrawo, lecz ich siła rażenia wciąż jest ogromna. Nie oznacza to, że ich wtorkowych rywali nie stać na sprawienie niespodzianki.
Grupa B
Również w tej grupie dojdzie do bardzo ciekawej konfrontacji. Powracające do Ligi Mistrzów Schalke zmierzy się z rewelacją poprzedniego sezonu w tych elitarnych rozgrywkach, Olympique Lyon. Za faworytów tej potyczki należy uznać ekipę znad Sekwany i Loary. Liończycy sezon rozpoczęli w słabym stylu. W pięciu meczach zgromadzili zaledwie pięć punktów, co daje im miejsce w dolnej części tabeli. Spisują się jednak zdecydowanie lepiej od zespołu prowadzonego przez Feliksa Magatha. Wicemistrzowie Niemiec po trzech kolejkach z zerowym dorobkiem plasują się w strefie spadkowej. Klubowi z Zagłębia Ruhry nie pomagają na razie letnie wzmocnienia w osobach Klaasa-Jana Huntelaara oraz Raula. Jednak starcie w Lidze Mistrzów jest zupełnie czymś innym niż to na krajowym podwórku i tu bardzo przyda się ogromne doświadczenie Holendra i Hiszpana. Zespół Claude’a Puela już rok temu pokazał, że mimo słabszej dyspozycji w Ligue 1, potrafi dobrze prezentować się w pucharach, czego dowód dał, eliminując między innymi Real Madryt.










