Mariusz Rumak wierzy w swój zespół przed niedzielnym arcyważnym meczem z warszawską Legią. Oto co trener „Kolejorza” miał do powiedzenia po środowym treningu.
Forma piłkarzy Lecha w ostatnich spotkaniach wzrasta, a jej zwieńczeniem jest wysokie zwycięstwo z Lechią. W porę przyszła ta dobra dyspozycja?
Za późno. Forma powinna być już na mecze z Żalgirisem. Ale jeżeli Państwo uważacie, że gramy lepiej, to ja się cieszę, bo też to widzę.
Przed Wami najważniejszy mecz jesieni. Pan już po meczu w Gdańsku mówił, że pałacie żądzą rewanżu za pojedynki z poprzedniego sezonu. O spotkaniu z Legią myślicie od dawna?

Myśleliśmy, ale nie artykułowaliśmy tego. Myśleliśmy o tym już od tamtej porażki. Wydaje mi się, że zespół wtedy może nie odpuścił, ale coś tam się złamało, stracił pewność siebie. I dlatego chcemy się Legii zrewanżować.
Podczas przygotowań do tego pojedynku obejrzycie sobie mecz z Legią sprzed roku, żeby zobaczyć, jakich błędów nie popełniać?
Nie, nie będziemy z piłkarzami do tego podchodzić w taki sposób. Ja skupiam się na tym, co Legia prezentuje obecnie. Tamte mecze to już historia.
Legia jest mocniejsza niż w zeszłym sezonie?
Zmieniła się personalnie, więc na pewno jest mocnym zespołem, liderem ekstraklasy. Ma w swoich szeregach wielu doświadczonych zawodników o dobrym poziomie jak na polskie warunki. Wyrównany skład sprawia, że nawet jeśli trener Urban rotuje składem, to zespół nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Ale nie jest to poziom, który pozwoli im na wygraną przy Bułgarskiej. Moi zawodnicy są gotowi, żeby odnieść sukces.
Patrząc na tabelę, myśli Pan, że jeśli Lechowi nie wyszłoby to spotkanie, strata do Legii byłaby już za duża?
Nie patrzę dziś w tabelę. Spojrzę na nią dopiero po 30 kolejkach. Natomiast ważne jest to, żebyśmy byli wysoko. Ważne, żebyśmy byli przed Legią, bo wtedy rundę rewanżową gralibyśmy u siebie. Ludzie w Poznaniu zasługują na takie widowiska. Dzisiaj najważniejszy jest jednak następny mecz i nie tabela, a trzy punkty w meczu z Legią.
Ma Pan dużo znaków zapytania w składzie na najbliższe spotkanie?
Jest 7-8 zawodników, którzy stanowią trzon zespołu. Reszta wyjdzie w toku przygotowań do niedzielnego meczu.
Dzisiaj na treningu nie pojawił się Łukasz Teodorczyk. Co się dzieje z tym zawodnikiem?
Łukasz ma drobną infekcję. Jutro, a najpóźniej w piątek, dołączy do zespołu. Nie jest to żaden uraz mięśniowy.











