Ruch Chorzów podejmie w poniedziałek Koronę Kielce w ostatnim meczu 29. kolejki TME. Goście ciągle walczą o pierwszą ósemkę, ale żeby zachować szanse, będą musieli wygrać, a to zadania nadzwyczaj trudne. Mecz zapowiada się bardzo ciekawie. Początek o 18:00.
Ruch na początku sezonu spisywał się fatalnie, ale odkąd zespół przejął Jan Kocian, jego gra diametralnie się odmieniła, a ekipa stała się jedną z najgroźniejszych w lidze. Po 28 meczach ma na swoim koncie 44 punkty. Dotychczas zaliczyli 12 zwycięstw, osiem remisów i tyleż porażek. Gra przy ulicy Cichej nie jest jednak ich całkowitą domeną. W 14 meczach, sześć razy wygrali, pięć zremisowali i trzy przegrali, co łącznie daje 23 punkty. Wynik dobry, ale mogło być jeszcze lepiej. Niepokoi natomiast obecna forma Chorzowian. „Niebiescy” przegrali trzy poprzednie mecze. Ostatnie zwycięstwo zaliczyli więc miesiąc temu. Pesymizmu napawa fakt, że dwa z nich były rozgrywane w Chorzowie. Po wcześniejszych sześciu zwycięstwach z rzędu nastąpił więc kryzys. Po niespodziewanej porażce Wisły w Łodzi, Ruch może wskoczyć na podium w przypadku wygranej. Najlepszych strzelcem drużyny jest Grzegorz Kuświk, który dziesięciokrotnie pokonywał bramkarzy rywali.

Korona gra w tym sezonie nie najlepiej. Podobnie jak ich poniedziałkowi rywale, na początku zaliczyli prawdziwy falstart. W dziesięciu meczach wygrali tylko raz. Później ich gra się odmieniła i na obecną chwilę maja zgromadzone 34 punkty, dzięki ośmiu zwycięstwom i dziesięciu remisom. Źle wygląda natomiast sytuacja pod względem gry „Scyzorów” na wyjazdach. W czternastu meczach zdołali ugrać tylko jedenaście punktów. Mimo takich wyników mniej bramek w meczach wyjazdowych straciła tylko Legia. Jednak podopieczni Jose Rojo Martina zaledwie dwa razy wygrali, a pięć zremisowali, co nie jest zbyt dobrym wynikiem. Do pierwszej ósemki brakuje im czterech punktów i komplet oczek w Chorzowie wydaje się koniecznością. Korona od sześciu meczów nie przegrała, ale interesujące jest to, że pięć z nich zakończyło się remisami. Udało im się wygrać tylko z Lechią. Najwięcej bramek w zespole, sześć, zdobył Jacek Kiełb.
W ostatnim czasie w Chorzowie dużo mówiło się sytuacji finansowej klubu, troszeczkę pomijając zbliżający się mecz. W tygodniu na temat pieniędzy wypowiedział się Marek Zieńczuk: – Po ostatnich ruchach finansowych w klubie jestem dużo większym optymistą, co do lepszej sytuacji Ruchu. Dostaliśmy bardzo solidne podstawy, by sądzić, że w Chorzowie możemy osiągnąć dużo więcej, niż nam się jeszcze niedawno wydawało.
Typowo o meczu wypowiadał się natomiast trener Pacheta: –











