Lech Poznań po raz kolejny zawiódł w Ekstraklasie. Zaledwie kilka dni po pokonaniu Manchesteru City podopieczni Jose Marii Bakero ulegli Ruchowi Chorzów 0:1. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Łukasz Janoszka.

W pierwszej połowie mecz stał na średnim poziomie. Wynik bezbramkowy był jak najbardziej sprawiedliwy. W 7. minucie Perdijić z trudem odbił strzał Gancarczyka z rzutu wolnego. Kwadrans po pierwszym gwizdku sędziego Stilić świetnie zagrał na wolne pole do Wilka, lecz ten źle przyjął piłkę, a potem strzelił nad poprzeczką. W 26. minucie centymetry dzieliły Ruch od objęcia prowadzenia. Bezpośrednio z rzutu rożnego uderzył Straka, a piłka otarła się o poprzeczkę.
Przed zejściem do szatni Lech miał jeszcze dwie okazje do zdobycia gola. W 36. minucie Stilić oddał groźny strzał z około osiemnastu metrów, który na rzut rożny sparował golkiper chorzowian. Po tym stałym fragmencie gry Kiełb doszedł do dogodnej sytuacji bramkowej, jednak skierował futbolówkę wzdłuż bramki.
Po powrocie na boisko pierwszy niezłą akcję stworzył Ruch. Pulkowski główkował pół metra obok słupka po centrze Sadloka. Była to zapowiedź lepszej gry gospodarzy, którzy w kolejnym fragmencie spotkania przycisnęli mistrzów Polski, skutecznie uniemożliwiając im zawiązywanie akcji ofensywnych. Na efekty śmielszej gry chorzowian nie trzeba było zbyt długo czekać. Gospodarze w 61. minucie objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Komana futbolówkę głową do siatki skierował Janoszka.
Lech po stracie gola sprawiał wrażenie zamroczonego boksera po knockdownie. Poznaniacy mieli trudności z przekroczeniem linii środkowej boiska. W 77. minucie Ruch stanął przed szansą podwyższenia wyniku, ale Janoszka w świetnej sytuacji fatalnie skiksował, posyłając piłkę obok bramki.
W końcówce spotkania mistrzowie Polski wrzucili piąty bieg. Aktywny był Peszko, jednak jego poczynania nie przyniosły wyrównującej bramki i Lech wyjeżdża z Chorzowa bez zdobyczy punktowej.
Przyjezdni w niczym nie przypominali ekipy, która pokonała niedawno Manchester City. Po raz kolejny po meczu pucharowym poznaniacy stracili ważne punkty w lidze.











