Piłkarze Rubinu Kazań nie zwalniają tempa w rozgrywkach ligowych. Podopieczni Kurbana Bierdyjewa pokonali dziś Terek Grozny 2:0 i przynajmniej do poniedziałku będą zasiadać w fotelu lidera.
Szkoleniowiec „Tatarów”, Kurban Bierdyjew, dokonał czterech zmian w porównaniu do meczu sprzed tygodnia, w którym Rubin rywalizował z Kubaniem Krasnodar. Zamiast kwartetu: Salvatore Bocchetti, Witalij Kalieszyn, Ałan Kasajew, Bebars Natcho dziś mogliśmy oglądać Cesara Navasa, Olega Kuzmina, Piotra Bystrowa oraz Igora Liebiedienkę.
W zespole gości Ruud Gullit wymienił trzech zawodników w wyjściowej jedenastce. W miejsce Guya Essame, Lewaniego Gwazawy i Szamiła Ansildarowa w Kazaniu zagrali Aleksandr Pawlienko, Rodrigo Tiui i Musawengosi Mguni.
Spotkanie rozgrywane na Stadionie Centralnym w Kazaniu nie należało do zbytnio pasjonujących. Dość powiedzieć, że gospodarze pierwszą dobrą akcję przeprowadzili dopiero w 30. minucie. Wówczas to Piotr Bystrow źle przyjął piłkę, dzięki czemu obrońcy Tereka zażegnali niebezpieczeństwu.
180 sekund później golkiper ekipy z Czeczenii, Jarosław Godzjur, nie miał już nic do powiedzenie. Świetny rajd prawym skrzydłem przeprowadził Władimir Diadun, zagrał do niepilnowanego Gokdeniza Karadeniza, a Turek pewnym strzałem otworzył wynik tego meczu. To była pierwsza i ostatnia stuprocentowa okazja „Tatarów”, jaką ci stworzyli sobie w tej części meczu. Wybrańcy Ruuda Gullita byli jeszcze mniej skuteczni, gdyż tylko raz zbliżyli się pod bramkę Siergieja Ryżykowa. Po rzucie rożnym niecelnie uderzył Piotr Polczak.
Druga część meczu zaczęła się po myśli gospodarzy. Dwanaście minut po wznowieniu gry na bramkę Godzujra uderzył Cristian Ansaldi. Futbolówkę trącił jeszcze Christian Noboa i ta wpadła do siatki obok interweniującego golkipera Tereka. To druga bramka ekwadorskiego pomocnika w drugim meczu ligowym.
Mimo straty kolejnej bramki, tempo gry gości nie wzrosło. Piłkarze Rubinu zadowoleni z dwubramkowego prowadzenia z rzadka groźnie atakowali. Jedynie Oleg Kuzmin zmusił Godzujra do interwencji. W 80. minucie kapitalną okazję na zdobycie kontaktowego gola miał Zaur Sadajew. Napastnik Tereka z bliska strzelił w nogi Ryżykowa. To była ostatnia ciekawa sytuacja w meczu w którym Rubin Kazań odniósł zasłużone zwycięstwo 2:0.
Pozostałe niedzielne wyniki: Tom Tomsk – Kubań Krasnodar 0:1, Amkar Perm – Lokomotiw Moskwa 1:0.










