Rubin Kazań na własnym boisku wygrał 3:0 z Dynamem Moskwa. Mecz toczył się w szybkim tempie, nie brakowało fauli i przede wszystkim emocji. Gole dla Rubinu strzelali Bocchetti, Navas i Natcho.
Sezon w Rosji dopiero nabiera tempa, ale gracze obu drużyn nie zamierzali podchodzić do tego meczu mało profesjonalnie. Trudno było wskazać faworyta tej potyczki. Należy wspomnieć, że wynik nie odzwierciedla w pełni gry, bo gracze z Moskwy mieli swoje okazje, tylko zabrakło skuteczności.

Pierwsza połowa na Stadionie Centralnym w Kazaniu rozpoczęła się od ataków Dynama. Gracze z Moskwy starali się szybko strzelić gola, ale ich strzały nie znalazły drogi do bramki. W 3. minucie na pozycji spalonej został złapany Woronin. Dobrą okazję w 8. minucie zmarnował Igor Siemszow. Dwie minuty później brzydko zachował się Karadeniz, depcząc leżącego rywala po rękach. Od tego momentu gra stała się agresywna i obfitowała w niebezpieczne faule. W 17. minucie sędzia podyktował rzut wolny dla Rubinu, zakotłowało się w polu karnym Dynama. Akcję zakończył niecelnym strzałem Kasajew.
W następnych kilku minutach próby gospodarzy nabierały tempa, ale liczne dośrodkowania wyłapywał Szunin. Na kontry liczyli stołeczni gracze, ale próby Granata i Woronina nie okazały się skuteczne. W 44. minucie do bramki strzelił Slavatore Bocchetti, po dobrym dośrodkowaniu Bibras Natcho z rzutu wolnego. Izraelczyk z około 30 metrów wrzucił piłkę wprost na głowę Włocha – Szunin był bez szans. Pierwszą połowę mocnym strzałem zakończył Woronin, po raz kolejny niecelnym.
Po przerwie doszło do zmiany w obozie Dynama. Na boisko wyszedł Fiodor Somołow, zmieniając Karadeniza. W drugiej odsłonie Rubin nadal kontrolował spotkanie, ale zawodnicy z Moskwy często przeprowadzali kąśliwe akcje. Gracz Dynama w 52. minucie strzelił mocno, ale obok prawego słupka bramki gospodarzy. W 55. minucie trener Dynama dokonał podwójnej zmiany. Na boisku pojawili się Somołow i Misimović, a opuścili je Dujmović i Siemszow. W 58. minucie groźna akcja graczy ze stolicy zakończona została strzałem, ale piłkę pewnie wyłapał Ryżykow.
W przeciągu kolejnych kilku minut groźnie atakowali goście, a gospodarzy stać było tylko na nieliczne kontry. W 66. minucie doszło do zmiany w ekipie Rubinu. Za Kasajewa wszedł Piotr Bystrow. Kilka chwil później trener gości również przeprowadził roszadę w składzie: zszedł Kokorin, a na placu gry pojawił się Mołdawianin Epureanu. W 76. minucie rzut wolny dla Rubinu, po rykoszecie obok bramki, strzelił Ekwadorczyk Noboa.
Chwilę później było już 2:0. W zamieszaniu podbramkowym po rzucie rożnym odnalazł się Cesar Navas i przytomnie wpakował z bliska piłkę do siatki. Mecz nadal toczył się w żywym tempie, piłkarze biegali od jednego pola karnego do drugiego. Akcje były tłumione w zarodku, zbyt szybko próbowano je finalizować. Do końca spotkania Rubin kontrolował grę, nie pozwalając piłkarzom Bożovicia na zbyt wiele.











